Warhammer Age of Sigmar | ETC 6 Nations 2017

Cześć,

Przy okazji przeglądania list na 6 Nations ETC 2017 naszło mnie kilka przemyśleń - zapraszam ;)

6 Nations ETC to najkróćej mówiąc zespołowy turniej AoS z bardzo mocnym ukierunkowaniem na "turniejowe granie".
Jakiś czas temu padła bardzo ogólna myśl, aby wystawić reprezentację na kolejny 6 Nations 2018. Pomysł oczywiście świetny i do którego mam bardzo pozytywne podejście z kilkoma jednak uwagami.

Sam turniej to coś zupełnie odmiennego od tego do czego zdązyliśmy się na krajowym podwórku przyzwyczaić i nie chodzi tu nawet o jego specyficzną formę (turniej drużynowy, 8 członków w ekipie, sposób parowania przed kolejnymi turami itp.) ale też (a może przede wszystkim) o poziom "serów" jakie można spotkać na stołach turniejowych w UK (i przyległościach czyli większości krajów w których rodzą się gięte rozpy...).

Mamy zatem dwie kwestie - pierwsza to sama formuła turnieju:

Zgodnie z info organizatorów:
8 players per team.
5 games.  3 hours per round including pairings. 
The match ups will be pre-drawn and each team will play each other once. 
The winner will be the team with the most points at the end of the event.


Paringi czyli to co najważniejsze:
Pairing cards will be used.  Roll up a Matched Play battleplan to be used for each game before the armies are chosen.  No battleplan will be played more than twice per match.  
 
Step 1 - First 2 match-ups
• Both Teams simultaneously place 1 army on the table
• Both Teams simultaneously offer 2 armies for the opponent’s placed army to choose from.
• Both Teams simultaneously choose which one of the 2 opponent’s offers they want.
• The army initially placed will fight against the offered army selected.
• Unchosen army is returned to its Team
Step 2 - Match-ups 3rd and 4th
• Develops exactly as Step 1.
Step 3 - All 4 match-ups left
• Both Teams simultaneously place 1 army on the table.
• Both Teams simultaneously offer 2 armies for the opponent’s placed army to choose from.
• At this point each Team has only 1 card in his hand (Started with 4, placed 1, and offered 2)
Each team simultaneously chooses which one of the opponent’s 2 offered armies they want to face their initially placed army (Match-ups 5th and 6th). 

Jak więc widać BARDZO duże znaczenie (jak zwykle w takich wydarzeniach "zespolowych") nabiera po pierwsze wybór armii PRZED turniejem a po drugie umiejętne zestawianie armii pod przeciwnika (i wywiad co do tego co jeszcze zespół przeciwny ma w zanadrzu aby jak najlepiej to skontrować, najlepszym przykładem Sylvaneth na który idealną kontrą jest Skyfires Spam itd...)
Wymaga to przede wszystkim świetnej znajomości armii, ich słabych i mocnych punktów i planowania. Bez ćwiczenia, grania na armie z którymi przyjdzie się spotykać nie ma co myśleć o sukcesie. 

Drugą kwestią są właśnie te armie. Na stronie BadDice udostępniono listy armii z tegorocznej edycji i muszę przyznać, że poza nielicznymi wyjątkami to 100% "sery" z którymi ogrania zdecydowanie (przynajmniej mi a staram się grać jak najwięcej z jak najbardziej różnorodnymi armiami) brakuje. 
Najzwyczajniej zwykle nie gra się z takimi armiami-potworkami bo i nie ma z graniami przeciwko nim zbytniej "przyjemności" przy preclu i piwie. Do tego co by jednak nie mówić - to jednak składane najczęsciej tylko pod turnieje armie które są również drogie w finansowym aspekcie hobby.
Królują - nie bez zaskoczenia - Tzeentch, BcR, Sylvaneth, ScE. Dośc dużo frakcji Death, trochę szczurów no i hybrydy chaosu i destrukcji. A - no i jedni Kharadroni. Myślę, że ich obecność może wynikać właśnie z prób kontrowania wybranych armii. Kharadroni wydają się bowiem stworzeni do radzenia sobie z Tzeentchem, Death z kolei zapewnia naprawdę ogromną przeżywalność i może śmiało być wystawiane przeciw armii któej nie chcemy "oddać" zbyt wielu punktów.
No i podstawowa kwestia - aby grać z tymi armiami trzeba wskoczyć na poziom 2000 punktów. Oby udało nam się na naszym krajowym podwórku zrobić to jak najszybciej bo "meta" ucieka ;)

Poniej kilka screenów z wybranymi armiami - pełna lista dostepna jest TUTAJ.  Do wyboru ;) Stada mamutów, stada kurnothów, osławione szczury miotające mortalami, ewentualnie skyfires...

160 mnichów, 3 mamuty. Słaba strona.
Już lepiej - Kunnin Ruk i dwa mamuty do tego Trzy mamuty i 60 Grotów JAKO GENERAŁ! na dokładkę 15 Kurnothów w Gnarlroocie i nieco ScE - lepiej!
Durthu + Loremaster, 18 Skyfires + 6 Enlightened, Mój ulubiony batalion Skryre! a na dokładkę Death pod magię - trochę dziwny wybór z tą śmiercią...

NAGASH! I wszystko jasne, w obstawie Manfreda i Isabeli Carstein + dużo, dużo summoningu. Do tego oczywiscie jeszcze więcej Skyfires, Khorno-Sayl-Warplightingowy koszmarek. Na deser Rotbringerzy - twarda armia obliczona właśnie na kontrowanie "morderców" bo ciężko coś ubić z tej armii...

Jak więc widać jest ... mocno. Nic dziwnego, to już środowisko czysto turniejowe, nastawione tylko na wygraną i nie ma co tu się zżymać na brak "klimatu" w armiach. Mi osobiście bardzo to odpowiada ale mam też świadomość, że póki co nie miałbym czego szukać w starciu z tymi listami CO NIE ZNACZY, że nie będę chcial spróbować. Przegląd armii podsuwa też kilka ciekawych rozwiązań no i CCCcombosów ;)

Przysiądę nieco nad analizą tego jak najlepiej kontrować wybrane armie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że vs. Mamuty całkiem dobrze radzą sobie Sylvaneci, którzy mogą dzięki lasom skutecznie zablokować szarże mamutów. Khorne cierpi w starciu z Tzeentchem który może łatwo zesnajpić buffujących bohaterów. Podobnie Z Sylvanethem - drzewa bez ochrony przecwiko mortalom giną i nie mają sznas w starciu ze Skyfires spam. Z kolei Tzeentch może mieć problem z Kharadronami (pod warunkiem pierwszej tury dla krasi, któa z kolei nie jest niemożliwa dzięki okrętom i zmniejszaniu ilości dropów). Khorne i mamuty to dośc ciekawy parin - ale tutaj nei mam żadnego doświadczenia - na szczęście w naszej grupie już niedługo pojawią się mamuty Patrycjusza, można się więc spodziewać mocnego rozeznania w tej armii (znając Patrycjusza i to co wycisnął z Pestilensa można się spodziewać, że Mamuty będą bolały... ;) ). Do tego Kunnin Ruk, którym w mojej okolicy niestety nikt nie gra no i jak zawsze nieobliczalni i mozliwi do złożenia na wszystkie sposoby ScE - z nimi mam problem - wydaje się, że opcja na kawalerii (Fulminatorzy, latarki, Celestant na Drakocie) jest najlepsza ale czy sprawdzi się tak samo dobrze z każdym przeciwnikiem? W armiach ScE nie widać szczegolnie dużej ich ilości więc coś może być na rzeczy. 

Co do reszty - trzeba grać, sprawdzać i starać się szukać najlepszych rozwiązań. 

Podsumowując - nie wiem co wyjdzie z planów i nie wiem czy w ogóle coś z nich wyjdzie ale jeśli ktoś wybierałby się na taki turniej i nie chciał statystować jedynie, zbierając masakrę za masakrą to "dużo pracy" przed taką ekipą - od strony taktycznej i w samym "ogrywaniu" armii i "się z armiami". 

Do nastepnego!
W.

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. AoS nie jest grą turniejową. AoS nie jest grą turniejową... ;)

      Usuń
    2. To po co te punkty w takim razie? Dobrze, że ludzie kombinują rozpiski - na tym właśnie polega zabawa. Jak w karciankach :)

      Usuń
  2. a ten batalion skryre co musi mieć i jak działa?

    OdpowiedzUsuń