Warhammer Age of Sigmar | Stormcast Eternals Booxiego III - Stormhosts


No dobra, ludziki ludzikami, ale każdy dobrze wie, że w AoS gra się po to żeby porządnie zapinać a nie jarać się plastikiem. Gołe podstawki są tak samo dobre a nie trzeba tego sklejać malować i wozić ze sobą.
Podręcznik mamy już od jakiegoś tygodnia więc po godzinach spędzonych na kibelku wertując go w te i tamte stronę we wiadomym celu możemy się podzielić jakimiś tam informacjami. Użyłem liczby mnogiej ponieważ, SCE są tak ogromną i dającą tyle możliwości armią na ten moment, że trudno to ogarnąć jednej osobie a poza tym, naszą stałą praktyką jest ogarnianie rozpisek i zasad wspólnie ponieważ patrzymy na nie pod różnym kątem co daje pełniejszy obraz całości.


Dzisiaj zajmiemy się Stormhostami.
Tworząc swoją wymarzoną wspaniałą rozpiskę możemy zdecydować że armia przynależeć będzie do danego stormhostu. I wiążą się z tym pewne plusy ale jak się okazuje także wiele minusów. Każdy ze stormhostów daje nam przede wszystkim unikalny keyword który aplikowany jest na wszystkie modele w armii oprócz tych które już posiadają nazwę stormhostu na swoim warscrollu - i tak np keyword hammers of sigmar posiadaja: Steelhart’s champions, farstriders, Naeve Blacktalon, Gavriel Sureheart, Vandus Hammerhand, Aventis Firestrike, Asteria Solbright i…. to chyba wszystko. Czyli jak widzimy wszyscy imienni bohaterowie to hammers of sigmar i trzeba się z tym pogodzić.
Oprócz samego dodatkowego zapisu na warscrollu który jak każdy Patrycjusz potwierdzi jest ważniejszy niż to co powie mama dostajemy:
Abilitkę pasywną, która będzie nam towarzyszyć bezapelacyjnie do samego końca rozgrywki lub armii, Command ability której zapis jest na tyle niejasny że na chwilę obecną wnioskowaliśmy, że zyskuje ją każdy hero w armii i tutaj koniec plusów i zaczyna się tax, bo jak wiadomo nie ma nic za darmo. Generał w armii MUSI wziąć z góry narzuconego command traita, to samo tyczy się pierwszego artefaktu jaki przypiszemy bohaterowi. I nie ma że Ci się nie podoba, że nie chce nie lubię, bo zgubię. NIE. bierzesz to i idziesz do piaskownicy a jak Ci się nie podoba to zrezygnuj ze stormhosta.

Okej a teraz rozłóżmy to na części.
(W trakcie pisania artykułu spotkałem się z wielką trudnością w wyborze tego co powinienem tłumaczyć na polski a co powinno zostać w oryginale. Jak Patrycjusz naucza keywordy i zapisy są na tyle istotne, że nie powinniśmy ich tłumaczyć. Dlatego pomimo iż czułem się jak wkręcony w corpo życie stażysta pisząc co drugie słowo w innym języku jest to konieczne by poprawnie interpretować zasady gry. Odpowiada to także na pytanie dlaczego nie powinno się tłumaczyć warscrolli na nasz rodzimy język.)

Hammers of Sigmar
Pasywka: +1 Bravery
Command Ability: Jeśli Redeemer unit (Liberatorzy i Sequitorzy) zostaje zniszczony to rzucamy kością. na 5+ identyczny unit ustawiamy gdziekolwiek 9” od przeciwnika   
Command Trait: Ward na 6+ dla unitu Wholly within 9” od generała
Artefact: wybierz jedną z broni generała, jeśli nie modyfikowany hit roll wynosi 6 dodaj  +1 do charakterystyki ataku.
Sumup: No to tak, pasywka w sumie może być bo bravery zawsze spoko ale czy jest nam to niezbędne? Sequitorzy maja 7 bravery, Liberatorzy 6, to prawdopodobnie jedyne unity które mamy szansę wystawić na tyle duże aby ilość zabitych modeli zmusiła nas do zdawania bravery. Command abilitka, jest ciekawa, ale mocno mocno losowa. Jeśli faktycznie gramy na 30 liberatorów i jak już coś się przez te 60 ran z chorym save przegryzie…. no nie nadal to do mnie nie przemawia. Command trait już jest całkiem ciekawy i wart rozważenia ale czy tylko dla niego warto rezygnować z innych command abilitek dostępnych bez stormhosta ? Jeśli dopuszczone zostaną artefakty  z realmów skutecznie zastępujemy to lens’em. Artefakt po prostu ssie i nie ma sensu czegokolwiek więcej o nim pisać.
Hallowed Knights
Pasywka: Jeśli unit ma znaleźć się pod działaniem spellu lub endless spellu na 6+ ignorujemy ten efekt.
Command Ability: wybieramy oddział wholly within 9” od hero lub 18” od generała dostajemy 1 cal do biegu i szarży + możemy szarżować po biegu.
Command Trait: jeśli generał padnie w combacie na 2+ wstaje i oddaje wszystkim co ma w arsenale po czym umiera już na dobre   
Artefact: w hero phase leczymy 1 ranę na hero który nosi ten artefakt
Sumup: Ignorowanie endless spelli których prawdopodobnie w nowej edycji będzie dość sporo jest zawsze spoko z tym że szansa, iż uda się to na 6+ (zapis jest jednak taki, że można z niego wnioskować, że musimy rzucać to także przy endless spelach które sami rzuciliśmy xD) ... no nie za wiele. Command ability jest naprawde mocna i warto się nad nią zastanowić. Szarża po biegu zwłaszcza jeśli jeszcze wycastujemy cogsy może doprowadzić do biegania przez calutki stół. Ale moment moment… przecież od tego mamy heraldora… albo dwóch. Do artefaktu pasuje natomiast zdanie: “Ruchałem brzydsze” może się przydać ale nie jest to coś co urywa… no to coś. 

Celestial Vindicators

Pasywka: możemy przerzucić hit rolle 1 dla ataków które zostały wykonane przez unity które szarżowały w tej samej turze.
Command Ability: używamy na początku combat phase wybieramy oddział wholly within 9” od hero lub 18” od generała dostajemy 1 atak do końca combat phase.
Command Trait: dodajemy 1 do charakterystyki Damage za każdy nie modyfikowany hit roll 6
Artefact: Wybieramy jedną z broni herosa, na początku fazy combatu możemy dodać 2 do charakterystyki ataku do końca tej fazy jeśli to zrobimy odejmujemy 1 od save rolli dla ataków które targetują noszącego ten artefakt…
Sumup: Pasywka jest naprawdę spoko jeśli nie zdecydowaliśmy się opierać naszej armii na sequitorach. Wrzucając do rozpiski heraldorów i na przykład cogsy szarża robi się naprawdę realna. Command abilitka jest naprawdę mocna ale może zabraknąć nam CPków aby ją odpalać dodatkowo, chyba że zakładamy od samego początku że jej wykorzystanie stanie się trzonem armii. Command trait oraz artefakt to dostateczny dowód na to, że za stormhosty naprawdę płacimy podatek.
Anvils of Heldenahmmer
Pasywka: reroll battleshockow
Command Ability: używamy na początku hero phase wybieramy oddział wholly within 9” od hero lub 18” od generała ten oddział może zaatakować wszystkimi missle weapons lub zrobić pile-in i zaatakować wszystkimi melee weapons
Command Trait: Odejmujemy bravery przeciwnikom w 6” od generała
Artefact: wybieramy jedną z broni na koniec fazy combatu rzucamy kością za każdy enemy model na którym alokowaliśmy jakąś ranę dokładnie tą bronią w tej combat phase. na 3+ ten model dostaje mortala.
Sumup: Pasywka jest tak słaba, że aż oczy szczypią, Command Abilitka jest naprawdę mocna i myślę że można się zastanowić nad budowaniem pod nią jakiejś armii. Sam pamiętam co robi blender Tzangorów który może uderzyć w hero phase a podwójna tura może doprowadzić do srogiego facerolla. Command abilitka i artefakt to po prostu podatek od dodatkowego ataku w hero phase.
Knights Excelsior
Pasywka: Jeśli friendly unit wykona atak który zniszczy wrogi unit, to będzie mógł do końca bitwy przerzucać hit rolle 1.
Command Ability: Używamy w hero phase, standardowo wybieramy unit wholly within 9” od hero lub 18” od hero który jest generałem i do końca tury możemy przerzucać wound role 1 dla ataków wykonanych przez ten oddział do końca tury.
Command Trait: Dodajemy 1 do charakterystyki Damage broni melee jeśli celem ataku jest Hero
Artefact: raz na całą grę w fazie hero model posiadający ten artefakt może spróbować bindować ? (co kurwa?) wrogiego Hero lub Monster model w 3”. Jeśli się na to zdecyduje rzuca 3d6 przeciwnik natomiast rzucza 2d6 jeśli celem ataku jest hero i 3d6 jeśli celem jest monster albo hero monster. Jeśli nasz rzut jest większy do kolejnej fazy hero, połowimy charakterystykę ruchu, biegu i szarży dla tego wrogiego modelu a także połowimy charakterystykę ataku jego broni melee. Wszystko zaokrąglamy w górę.
Sumup: Tutaj pasywka i Command Ability są na tyle ciekawe że można przemyśleć budowanie armii na Paladynach by ją wykorzystać. Command Trait i Artefakt to jak zawsze tylko podatek który niestety mocno ogranicza nas. Ale pamiętajmy, że gdyby wszystko było mocne to gdzie miejsce na taktykę, skoro przechodzilibyśmy przez przeciwnika samymi gołymi statystykami.

Celestial Warbringers
Pasywka: możemy przestawć d3 unity na początku pierwszej battle round po zdecydowaniu kto bierze pierwsza turę ale przed początkiem tej tury.
Command Ability: Używamy w fazie Hero. wybieramy Unit z keywordem Wizard  wholly within 9” od Hero lub 18” wholly within od Generała i dodajemy 1 do casting rolli dla tego unitu do końca tej fazy.
Command Trait: Raz na turę możesz re rollowac 1 failed hit roll lub 1 failed wound roll ataku wykonanego prez tego generała albo 1 failed save roll ataku który targetuje tego generała
Artefact: na koniec combat phase możesz wybrać 1 enemy unit w 3” od posiadacza artefaktu i rzucic kością. na 3+ unit dostaje mortala i możemy rzucić jeszcze raz i tym razem na 4+ unit dostaje mortala.
Sumup: Ehh… serio…. to jest tak bezużyteczne jak kierunkowskazy w BMW… Chyba, że budujemy armię opartą na czarowaniu… i .. i… i w sumie tyle bo jeszcze nie wykminiłem
Tempest Lords
Pasywka: Na początku swojej fazy Hero rzuć kością na 4+ dostajesz extra command point
Command Ability: używamy na początku combat phase. Unit  wholly within w 9” od Hero lub 18” od generała może re-rollować wound rolle 1 do następnej fazy hero
Command Trait: dodaj 1 do would rolls dla ataków mellee tego generała kiedy jest w 6” od innego unitu z tego stormhosta
Artefact: Jeśli posiadać jest na polu bitwy za każdym razem kiedy wydajemy command pointa rzucamy kością na 5+ odzyskujemy go.
Sumup: Ten stormhost jest bardzo mocno nastawiony na regenerowanie Command pointów jeśli założymy że naszym generałem stworzymy jakąś plewę natomiast weźmiemy innych hero z jakimiś ciekawymi abilitkami. a może wystarczy po prostu kilku tanich hero, spam liberatorów i dorzucenie Re-rolli woundów 1 ? Jeszcze nie widzę dla tego zastosowania ale pewnie kiedy pochylę się dłużej nad podręcznikiem pewnie coś wynajdziemy.

Astral Templars
Pasywka: Dodajemy 1 do hit rolly przeciwko monsterom   
Command Ability: Używamy na początku combat phase, wybieramy unit wholly within 9” od tero lub 18” wholly within general. Do końca tej fazy dodajemy 1 do wound rolli dla ataków które targetują Hero.   
Command Trait: po set upie ale zanim zacznie się walka oddziały wholly within 12” od generała mogą ruszyć się 6”
Artefact: odejmujemy 1 od wound rolli Monsterów które atakują posiadacza tego artefaktu.
Sumup: kolejny stormhost który przedstawia konkretną specjalizację. Tym razem skupiamy się na plusach do zabijania konkretnych przeciwników. Pytanie jednak jak wiele monster mashy zostanie nam w grze odkąd zmieniły sie zasady pile in i MS ? BCRów też nie jest aż tyle by składać się pod nich. Z drugiej strony może warto złożyć się pod herosnipe który przez zasady jest utrudniony i naprawdę wybitny trait pozwalający na 6” ruchu. Biorąc pod uwagę, że między nami a przeciwnikiem będzie około 20” (mocno uśredniając i w ogóle. to jeśli zaczniemy można skrócić dystans do 14” później ruch + trąbka i mamy około 8” czyli zostaje szarża na 6”... easy ale czy cogsy za 60 pkt nie robią tego samego na całej armii z dodatkowym bonusem dla tego co spadnie z nieba + nie trzeba mierzyć z jak najmniejszą ilość dropów która przy obecnym wyglądzie battalionów jest praktycznie nierealna?

Konkludując (wow) Stormhosty są spoko ale zabierają nam elastyczność tworzenia rozpiski. Jeśli chcemy koniecznie wykorzystać któryś z nich to właśnie od wyboru tego należy rozpocząć budowanie rozpiski. 
Każdy z nich zbudowany jest w jakąś konkretną stronę. Czy to magia, zwracanie command pointów, podwójny atak czy bonusy do konkretnych ataków. Dopiero w ramy stormhosta wbudowujemy całą rozpiskę. 
Na razie widzę na to 2 sposoby: boostujemy już otrzymane bonusy i kierujemy się w daną stronę lub modelami, bohaterami i pozostałymi możliwymi artefaktami uzupełniamy luki stormhosta tak by rozpiska była bardziej zbalansowana.

Mam nadzieję, że te wypociny komuś się przydadzą. W następnym odcinku pokażę Wam jak ubija się masło.

Warhammer Age of Sigmar | Combo/stool of the Week XXX

Jest coraz lepiej~! ostatni post o combosach był zaledwie siedem miesięcy temu~! - nie wiem czemu dalej trzymamy się tej nazwy xd 

Dzisiaj jednak zmienię trochę formę, zamiast opisywać wręcz karykatualne combo w stylu "moonclany zadające 64 obrażeń/atak" "Jak wyciągnąć z jednego modelu 48mortali na 2+R~!" - ps. da się - pochylę się nad jednym z ciekawszych taboretów z 6 nations, pierwszego dużego turnieju na zasadach AoS 2.0.


No to do sedna, nasz taboret opiera się na exploit'owaniu nowej mechaniki summoningu i Engine Of The Gods.

Oto przykład rozpiski:

Allegiance: Order
Lord Kroak (450)
Engine of the Gods (220)
Engine of the Gods (220)
Engine of the Gods (220)
Skink Priest (80)
- Priestly Trappings
Slann Starmaster (260)
3 x Ripperdactyl Riders (140)
10 x Skinks (60)
- Meteoric Javelins & Star Bucklers
10 x Skinks (60)
- Meteoric Javelins & Star Bucklers
10 x Skinks (60)
- Meteoric Javelins & Star Bucklers
Shadowstrike Starhost (180)
Balewind Vortex (40)

Total: 1990 / 2000
Extra Command Points: 1
Allies: 0 / 400
Wounds: 90

Cała magia rozpiski sprowadza się do dwóch prostych pkt:

1: Comand Ability Kroaka, która pozwala nam wykonać przerzut dowolnego rzutu:


Którą dzięki nowym zasadą możemy użyć kilkukrotnie.

2: Nowe zasady działania Engine'a, pozwalające nam na summonowanie unitów bez potrzeby wykorzystywania pkt. Celestial Conjuration.


Teraz skupmy się na tym dlaczego jest to takie piękne combo. Po pierwsze nasza rozpiska ma zaledwie pięć dropów. Jeszcze niedawno powiedziałbym, że jest to poziom przy którym ilość dropów nie ma znaczenia ponieważ trzeba mieć maksymalnie dwa/trzy dropy albo z góry możesz założyć pierwszeństwo przeciwnika w pierwszej turze. Jednakże GW zaczęło podnosić koszty batalionów co doprowadziło do tendencji wzrostowej w ilościach dropów, teraz gdy do całej zabawy doszły jeszcze endless spell'e i "darmowe" comad point'y ilość niskodropowych armii spadła jeszcze bardziej. Widać to nawet po listach z 6 nations gdzie przeciętna rozpiska miała około ośmiu/dziewięciu dropów. - listy można znaleźć TUTAJ  Teraz będąc już w miare pewnymi inicjatywy w pierwszej turze możemy przejść do rozgrywki. Na start posiadamy dwa command point'y co pozwala nam na odpalenie dwukrotnie command'ki Kroaka,która zapewni nam przerzuty dla Engine'a. Dzięki obecności Slanna - tutaj dość istotna uwaga w nowym warscroll'u Engine'a "Slann" przestał być słowem kluczem więc Kroak się nie liczy - w dziesięciu calach od Stegadonów otrzymujemy dodatkową kość przy teście. Teraz pozostaje tylko wyrzucić 14-17 na trzech kościach z czterech posiadając przy tym możliwość przerzucenie +/- czterech. - muszę powiedzieć, że nie jest to zbyt trudne, odpowiadając na pytanie: tak pisząc ten artykuł turlam kostkami i postawienie sześćdziesięciu skinków przychodzi mi wręcz z niepokojącą łatwością :c -  Powinniśmy w ten sposób postawić minimum czterdzieści skinków, a co jest w tym wszystkim najzabawniejsze? Zauważcie że w opisie umiejętności nie ma NIC o tym, że przyzwane modele nie mogą się następnie ruszyć. Ustawiamy Skinki dwanaście cali od Stegadona po czym te ruszają się kolejne osiem - + opcjonalny bieg - no to właśnie postawiliśmy czterdzieści a może nawet sześćdziesiąt ciał na znacznikach z bravery dziesięć - z przerzutem dzięki stegadonom - , ignorowaniem renda jeden a gdyby tego było mało to mogą spokojnie wychodzić z CC by ograniczyć starty ale to nie to jest w tym najzabawniejsze. Wyobraźcie sobie minę przeciwnika gdy przyzwaliście na stół czterdzieści pokurczy -  za darmo - męczył się z nimi zapewne z dwie może nawet trzy tury a Wy informujecie go że nie zyskał tym absolutnie nic, gdyż te jaszczurki nie dają mu nawet małych punktów: 


A w następnej turze, powtórka z rozrywki. Równolegle generujemy po cztery pkt Celestial Conjuration (3 z czarów i jeden z bazy) co pozwala nam na przyzywanie jeszcze większej ilości modeli oraz bombardujemy jego siły Kroakiem, któremu ściągnięto kaganiec. - legendy z 6 nations mówią o stu ranach na demonach. 

A wy co sądzicie o nowym summoningu? Uważacie za ciekawy dodatek, który daje nowe możliwości składania rozpisek czy może abominacje pokroju tej, którą tu pokazałem? Ja osobiście boje się chaosu, w armiach z wybranym allegiance są nałożone na to jakiegoś rodzaju restrykcje - mechanika pkt. -  to tak przy starej dobrej zupie chaosowej modele takie jak Ogronoid, Shaman Tzangorów czy Magister wydają się trochę zbyt silni.

PS. Jak zwykle - wszystkie Combosy zebrane pod jedną etykietą znajdziecie TUTAJ

Patrycjusz




Warhammer Age of Sigmar | Nighthaunt Cairn Wraith Unboxing

Cześć,

Dzisiaj bardzo krótki wpis dotyczący jednego ze starszych datą bohaterów frakcji Nighthaunt - Cairn Wraith.
Model dostępny od lat, robił swoje jeszcze w zamierzchłych czasach starego dostępny jest i będzie (bo znalazł się w najnowszym Battletome: Nighthaunt) w małym blistrze który przy okazji AoS doczekał się małych przeróbek dostosowujących szatę graficzną do tej obecnie obowiązującej.


W blistrze dostajemy jedną małą ramkę na której znajduje się też kwadratowa podstawka 25x25 mm oraz okrągła podstawka 25mm. Niestety, zgodnie z ostatnimi FAQ i doprecyzowaniami Cairn Wraith ma stać na podstawce 32mm co oznacza, że stare blistry nie mają obecnie obowiązującej podstawki i trzeba ja kombinować skądś (sądzę, że nowsze będą już miały zaktualizowana podstawkę w zestawie no ale - warto sprawdzić). Poza tym - krótka instrukcja - bo i model nieskomplikowany do montażu. 


Blister mały bo i sam bohater niezbyt wielki - biorąc pod uwagę ogólny trend zwiększania modeli w Age of Sigmar może wyglądać trochę ubogo nie tylko przy nowych bohaterach tej frakcji ale nawet przy liniowej (bądź co bądź) piechocie pokroju Grimghast Reapers.

O tych ostatnich wspominam tutaj nie bez przyczyny bowiem nowy oddział od "pierwszego wejrzenia" wydawał się być wzorowany na Cairn Wraith tak bardzo jak to tylko było możliwe i poza nieco bardziej dynamicznymi pozami, modele Grimghastów nie różnią się w zasadzie niczym od Cairn Wraith`a. Do podobieństw jeszcze wrócimy a tymczasem zerknijmy na samą wypraskę i części modelu:


Nie ma co się oszukiwać - nie jest skomplikowany. Złożenie dwóch połówek na części środkowej i sklejenie, doklejenie głowy i dłoni z kosą to cały montaż. Tutaj jednak dwie kwestie - linia podziału modelu znów przebiega przez środek pleców/grzbietu a więc jest bardzo widoczna i druga kwestia - dłonie - niby prosty do zmontowania element ale mi poprawnie (względnie) udało się je zmontować za trzecim podejściem - albo nie umiem albo miałem słabszy dzień albo po prostu nie do końca takie to proste jak się wydaje ;)
Po zmontowaniu pozostaje tylko kwestia podstawki i gotowe - nasz nowy bohater celuje kosą w przeciwników.


100% "żniwiarza" w żniwiarzu prawda? Model chociaż ma parę dobrych lat nie odstaje stylistycznie od tych najnowszych. Problemem jest raczej jego wielkość i dynamika (o czym już pisałem). Ponieważ w przygotowaniu jest również materiał o Grimghast Reapers pokusiłem się o kilka zdjęć porównawczych: 


Trzeba przyznać, że Grimghaści to 105% "żniwiarza" w żniwiarzu ;) W sumie to "to samo tylko lepiej" - i bardzo dobrze bo jak się okazuje ta jednostka ma potencjał - ale o tym już w osobnym wpisie :) 
*Przepraszam za tło upier#$%^ ale remont w domu i Rurka brak w okolicy a zdjęcia trochę z partyzanta - poprawię się.

No właśnie - kwestia ostatnia - czy w ogóle zobaczy stół?


Szczerze mówiąc może być z tym różnie. Do tej pory Nighthaunci mieli w zasadzie dwóch bohaterów - Tomb Banshee i Cairn Wraith. Razem z podręcznikiem ten wybór gwałtownie wzrósł a co za tym idzie konkurencja o miejsce w rozpiskach.
Cairn Wraith ma na pewno jedną dużą zaletę - jest TANI. 60 punktów za bohatera płacą jeszcze chyba tylko skinki (nie dam sobie ręki uciąć). Za te 60 punktów dostajemy bohatera z czterema ranami (niektóre oddziały piechoty w tej grze mają tyle samo na pojedynczym modelu - Putridzi!), sv 4+ (niemodyfikowalny) i standardowym 6++ z Battle Trait (i co ważne, rozdaje bańke tego save dalej za dość niewielki koszt).
Oznacza to ni mniej ni więcej jak tylko to, że jeśli ktoś zechce poświęcić nieco tylko uwagi temu bohaterowi to zejdzie on ze stołu bardzo szybko. 
Kwestią kluczową pozostaje czy ów ktoś rzeczywiści ZECHCE poświęcić uwagę i środki na pozornie bardzo słaby model który w zasadzie nie będzie miał większego wpływu na grę.

Co do statystyki ataku to tutaj jest też średniawo - 2" zasięgu na plus. 3 ataki też w zasadzie ok, statystyka 4+/3+/-1/2 jest już średnia - trafianie przez bohatera na 4+ to nie jest to co chcemy widzieć w jego statystykach. Rend umiarkowany, dmg średni - słowem PRZECIĘTNIE (ale pamiętajmy - to tylko 60 punktów). 
Jako bonus mamy przerzut hitów jeśli atakujemy jednostki z 5+ modelami i wbijanie mortali na 6+ to hit. Dalej nic szczególnego... i tak już zostanie. 
Szczerze mówiąc nie widzę dla niego wielu zastosowań. Nie w przypadku kiedy na stoły wjechali Guardian of Souls, Spirit Torment, bohaterowie imienni a do dyspozycji pozostają jeszcze bohaterowie Deathlords.
Być może opcją na niego jest dopchanie punktów kiedy nie bardzo wiadomo co zrobić z "końcówką" jaka zostaje przy tworzeniu armii (ale teraz można tą końcówkę wykorzystać na Endless Spells albo dodatkowy Command Point...) lub wykorzystać go jako kolejnego, taniego bohatera który może się przydać w scenariuszach w których bohaterowie punktują (zwłaszcza ci z artefaktami). 

W temacie artefaktów jeszcze - ciekawie wygląda Cairn Wraith z artefaktem Shadow`s Edge.
Artefakt ten powoduje, że niemodyfikowany rzut to hit równy "6" powoduje zadanie przeciwnikowi D3 mortali. Dodajmy do tego teraz abilitkę Cairn wriath`a - Frightful Touch która zadaje na tym samym, niemodyfikowanym rzucie to hit równym "6" dwa mortale i mamy D3+2 mortale za każdą szóstkę to hit i 3 szanse z bazy na tą szóstkę - no chyba, że wydamy CP i z command abilitki MKoS dodamy Cairn Wraithowi +1 atak... (ale na pewno znajdzie się lepszy cel na wykorzystanie tej abilitki).

Ok., podsumowując zatem - Cairn Wraith wydaje się oddawać palmę pierwszeństwa innym bohaterom Nighthaunt z nowego podręcznika. Dla mnie jest "dziadkiem" i wzorem na którego podstawie rozwinięto tą frakcję w to czym teraz jest. Niezbyt grywalny ale w pewnych sytuacjach użyteczny ;).

Dzięki i do następnego!
W.

Warhammer Age of Sigmar | Stormcast Eternals Booxiego II

Witajcie! 

Troszkę musieliście poczekać ale to wszystko sprawka nowego gadżetu który postanowiłem nabyć tylko po to by móc robić choć troszkę lepsze zdjęcia. Na szczęście hajsu z bloga i od sponsorów dostajemy tyle, że stać nas na takie gadżety już po opłaceniu leasingu na teamowego Vito.
Jak wcześniej zapowiedziałem w tej części pokażę moje przeróbki dostępnych w zestawie modeli. Starałem się nie używać żadnych zewnętrznych elementów - w sumie użyłem tylko jeden ale to jest coś co powinno być w każdym warsztacie więc nie marudzić.

 
 
Na pierwszy ogień idzie Knight-Incantor. Niestety jeśli figurka ma podniesione do góry ręce mocno wpływa to na ułożenie barków, więc bez naprawdę konkretnego cięcia jest nieciekawie. Repozycja ręki to najprostsza konwersja i właśnie na taką się zdecydowałem. Niestety modele ze startera mają prześliczne kiecki które układają się w taki sposób że szkoda je ciąć bo wymagałoby to później tak absurdalnej ilości pracy że po prostu mi się nie chce go poświęcać na model który i tak stanie na stole będzie obijany i i tak nikt nie zwróci uwagi. Ale żeby nie było że się obijam, obciąłem także naramiennik by nadać mu bardziej naturalny wygląd. I proszę jest troszeczkę inaczej:

Dalej mamy Evocatorów. Znów bardzo proste repozycje, czy swapy broni. Bez jakiegoś zbędnego szaleństwa, ale przy tych gabarytach broni, na stole już nie wyglądają jak atak klonów.

Czas na coś ciekawszego kolejne modele Sequitorów które są dużo bardziej podatne na konwersje. Modele z tarczą prosto przerobić zmieniając tylko ułożenie rąk i głowy. Duża tarcza zasłoni jakieś niedoróbki lewej ręki a prawą ukryje się pod naramiennikiem. Modele z dwurakami, są odrobinę bardziej skomplikowane jednak wciąż odrobina fantazji, green stuffu i kleju sprawią, że można coś z tych ludków wyciągnąć. Model dowódcy z dwuręczną bronią stał się dawcą części ponieważ jego poza nie była zbyt zachęcająca.

Opuszczenie ramienia w dół to żaden problem, wystarczy nie wklejać go od razu, lewa ręka jest troszkę bardziej problematyczna jednak wciąż należy wykorzystać fakt, że tarcza zasłoni wszelkie niedoróbki. Nie bójcie się ciąć, tylko z głową!

Tutaj jest troszkę bardziej ciekawie, głowa zmienia troszkę ułożenie. Broń trzeba pociąć przy dłoniach i ułożyć w odpowiedni sposób. Precyzyjny klej będzie tutaj super pomocny, co do rąk wystarczy wykorzystać fakt, że one montowane są na pinach, usuwamy je przycinamy i montujemy na kleju a powstałe szparki ;) łatamy green stuffem. odrobina pracy i welcome Kung Fu Panda in da army :)

Nic nowego, opuszczona ręka, i zmiana pozycji tarczy ot cała filozofia.

Tutaj jest odrobinkę ciekawiej. Lewa dłoń to przeszczep od wcześniej wspomnianego dowódcy natomiast prawą troszkę poprzekręcałem tak by uzyskać odpowiednią pozycję. Jak poprzednio można wykorzystać fakt, że ręce montowane są na pinach.

Patrz zdjęcie 3 -.-
Tutaj chciałem pokombinować by upodobnić ta Panią do najciekawszej figurki z małego zestawu uzupełniającego ETB. Jest troszkę gorzej a z Efektu jaki Wam pokazuję nie jestem zadowolony, czeka mnie jeszcze troszkę pracy z GSem ale jak widzicie - da się.

Patrz opis zdjęć 3 i 7 -.-

Z tego gościa jestem całkiem dumny. Szczerze to kiedy brałem się za opis musiałem się chwilkę zastanowić z jakiego modelu zrobiłem tą przeróbkę. To tutaj wykorzystałem dodatkowy element z poza startera - czaszeczka oraz dwuręczny młot dowódcy który chciałem żeby tkwił w łapce bardziej naturalnie. Lewa ręka to ta pozyskana z modelu który dostał dłoń z amuletem od dowódcy.

Prime castigatorów jest bardzo wdzięcznym modelem. Jedynie lewa ręka wymaga odrobinę cierpliwości i green stuffu.

Castigators

Ha… No właśnie. Ja pomysłu na tych bydlaków niestety nie znalazłem. Rzeźba modeli jest taką monopozą że aż strach, ręka przyklejona do brzucha, broń w jednym kawałku z fragmentem dłoni…
Ale ponoć nie ma takiego bagna z którego nie dałoby się wydostać - mamy pewien plan i na tych Panów więc spodziewajcie się niespodziewanego w tym temacie ;) 

Lord-Arcanum


Na sam samiutki koniec chciałbym Wam pokazać podwozie mojego kuraka. Będę publicznie biczować każdego kto nie dorobi kurczaczkowi brzuszka gdyż jest to tak banalne że można to zrobić stopami.
 
Widzimy się w części 3 gdzie napiszę coś związanego ze Stormcastami.

PS. Pierwsza część minibloga "Stormcaści Booxiego" do poczytania >> TUTAJ <<