Warhammer Age of Sigmar | Soulblight | Vampire Lord Conversion

Cześć,

Unboxingi unboxingami a raki rakami ale ponoć to hobby polega też trochę jakby na malowaniu małych pacynek w piwnicy.
Nie chcąc odchodzić od głównego nurtu postanowiłem zatem pomalować do swojej armii Vampire Lorda. Takiego ze skrzydłami żeby było śmieszniej.

W zasadzie - nic niezwykłego gdyby nie fakt, że pragnienie przyszło dość nagle a oficjalnego  modelu rzeczonego niestety na stanie nie miałem i nie mam dalej.

Nie myśląc za wiele stwierdziłem, że to idealna okazja do dokończenia konwersji modelu który kupiłem już w takim właśnie stanie pół-na-pół - jeszcze nie dumnego przedstawiciela frakcji DEATH ale też już nie dumnego chaosyty czczącego Khorna.

Przez weekend udało mi się go skończyć dlatego dzisiaj przedstawiam Wam opowieść o Slaughterprieście który chciał zostać wampirzym lordem (a po drodze jeszcze Wight Kingiem).


Opowieść długa nie będzie i skupi się raczej na elementach które złożone razem ze sobą dały (moim zdaniem) dość fajny efekt prawdziwego koksa i barbarzyńcy a przy okazji jednak wampira.

Części z których składa się cały model pochodzą z różnych zestawów:
  • Ciało - Slaughterpriest
  • Skrzydła - Varghiests
  • Głowa i miecz - Knight of Shoruds on Etheral Steed
  • Odcięta głowa na łańcuchu - Plaguebearers
  • Szkielet "na gałęzi" - Sylvaneth Dryads
  • Szkielet "na łańcuchu" - Skeleton Warriors
ale po złożeniu tworzą całkiem spójną całość którą gdzieniegdzie tylko maskowałem GieeSem (w rzeźbieniu którego bynajmniej nie jestem mistrzem...) Problemy były dwa - jeden to to, że Slaughterpriest jest naprawdę DUŻY. Przerasta skalą a co za tym idzie wielkością poszczególnych elementów ciała większość innych modeli dlatego ciężko było znaleźć GŁOWĘ która dalej jest dość... no... mała.
Drugim problemem było dążenie do minimalizowania Khornowego wyglądu całości - Wampira chciałem w czerwonej zbroi co mocno zbliżało go wyglądem do wyznawcy Khorna. Wyszło jak wyszło i moim zdaniem na pierwszy rzut oka widać, że to jednak wampir.

Zapraszam do galerii!


Tymczasem zaś...
Dzięki i do następnego!
W.

NEWS 01-01-2018 | Malign Portents and Order Herald

Cześć,

Słyszeliście ten dowcip?(*suchar dnia)
- Czego brakuje Stormcastom?
- Machin wojennych!
Zespół designerów GW:
- Potrzymajcie nam piwo chłopaki!
 


No więc tak - Malign Portents to kampania/wydarzenie w realiach Age of Sigmar która wedle zapowiedzi GW ma całkowicie odmienić system. Na pewno od strony narracyjnej, co ma się wiązać z "mroczniejszym designem" Logo AoS (LOL).
Przy okazji narracji - Malign Portents to ostatnia nadzieja graczy DEATH na to, że coś się do ich sojuszu pojawi (FeC nie liczę) po kilku latach istnienia systemu w którym armie death szorują najczęściej po turniejowych dnach (z całym szacunkiem dla pojedynczych i tym bardziej chwalebnych wyjątków!).

Przyznam szczerze, że nie śledzę dokładnie pojawiającej się co i rusz przecieków dotyczących tej kampanii. Po pierwsze dlatego, że fluff AoS niespecjalnie do mnie trafia a po drugie - o moją uwagę rywalizował z nowym releasem Nurgla co z punktu widzenia gier turniejowych było dużo, dużo ciekawsze.
Teraz jednak Malign Portents wysuwają się zdecydowanie do przodu - O Nurglu wiemy już w zasadzie wszystko, a do końca odliczania zegara na stronie Malign... zostało nieco ponad dwa dni.

Czego zatem można się spodziewać?
Na pewno 4 nowych modeli, odpowiednio po jednym bohaterze/heraldzie dla każdego sojuszu (Death, Destruction, Chaos, Order):
Pierwsza trójka obudziła we mnie naprawdę duże nadzieje - po pierwsze, nowy model do frakcji DEATH. I to nie odgrzewany kitbash jak to miało miejsce w przypadku FeC ale rzeczywiście nowy bohater będący być może zapowiedzią (wraz z nowymi szkieletami do shadespire) zapowiedzią tego jak będzie wyglądała nowa frakcja w tym sojuszu (ZACHĘCAJĄCO). 
Model chaośnickiej "czerwonej sonii" to z kolei kolejna próba wprowadzenia do gry większej ilości modeli kobiecych - nie można nie przyklasnąć tej idei. 
Trzecim bohaterem jakiego poznaliśmy był gobliński "zjadacz grzybów". Jeśli chodzi o rzeźbę to on podobał mi się chyba najbardziej, był też sporym zaskoczeniem - wszyscy spodziewali się raczej jakiegoś IRONJAWSA a tutaj gobos. Miód. 

Tym bardziej zaostrzyły się apetyty w oczekiwaniu na czwartego bohatera - Orderu. Liczyłem po cichu na jakiegoś elfa, być może nawet człowieka (Free People).
Tymczasem GW postanowiło zaskoczyć!

Bohaterem i heraldem porządku będzie... STORMCAST ETERNAL LORD ORDINATUS!
No ja @$%@#@&*
Wszak istniało zagrożenie, że będzie miesiąc bez Stormcasta na horyzoncie. Na szczęście nie wszyscy bohaterowie noszą płaszcze. Niektórzy rzeźbią i odpowiadają za politykę wydawniczą GW dzięki czemu po Lordzie Celestancie Z GOŁA GŁOWĄ I TARCZĄ (YAY!) dostaniemy kolejnego bohatera tej frakcji!
Aby nie było - nie mam nic do samego modelu. Jest jednym z najciekawszych (jeśli nie najciekawszym) w całej frakcji ALE TO KOLEJNY STORMCAST! 
Reakcja społeczności nie pozostawia złudzeń - to mniej lub bardziej wymyślnie kpiny. Nic w tym dziwnego.

Nie będę się znęcał nad faktem kolejnego bohatera, skupię się bardziej na tym co może z tego wynikać:
  • Nowy bohater jest inżynierem co zatem idzie - jest szansa na a) machiny wojenne ScE, b) umocnienia/elementy scenerii dedykowane ScE.
  • Zasady mogą wspierać jednostki ScE, zwłaszcza te strzeleckie i ewentualnie ich desant na pole bity przy pomocy battletraita
  • Może to być przedstawiciel kolejnego "Chamber`u" ScE - zgadnijcie do czego to prowadzi ;) Tak jest - jeszcze więcej modeli ScE!
Model został zaprezentowany przy okazji najnowszego filmu promocyjnego Malign Portents 
(zdecydowanie najciekawszego do tej pory - polecam) na którym dało się dostrzec coś jeszcze.


Ten budynek to jeden z najlepszych elementów scenerii jakie GW wyprodukowało - Skullvane Manse. Cały czas żałuję, że nie udało mi się go kupić kiedy był jeszcze w normalnej sprzedaży (bo jego ceny na aukcjach ebay są delikatnie mówiąc - przesadzone) i nigdy go nie zdobyłem.
Jego pojawienie się w filmie promocyjnym może oznaczać, że przy okazji startu Malign Portents (albo niedługo później) zestaw wróci do sprzedaży.
Przyznam szczerze, że w momencie kiedy zobaczyłem tą zapowiedź moje zainteresowanie kampanią gwałtownie wzrosło. Czekam czego jeszcze dowiemy się przed jej startem no i oczywiście na to co ze sobą przyniesie. 

Dzięki i do następnego!
W

Warhammer Age of Sigmar | 1500 pts Sylvaneth Army Fully Painted

Cześć,

W przedmodlińskim ostatnim zrywie nie wrzuciłem zdjęć armii z którą jadę a którą udało mi się pomalować dosłownie w ostatniej chwili.
Podstawki schły jeszcze w samochodzie ;)

1500 punktów już pomalowane w takim razie czeka na półce. Do pomalowania cały czas pozostaje Durthu, Drycha i Alarielle (i 20 driad ;) ). W pierwszej kolejności na warsztat pójdzie Durthu (w związku z planami przeskoczenia na poziom 2000 punktów jako oficjalnego formatu granych turniejów).

Być może uzupełnię jeszcze armię o kolejnych 3 Kurnothów (chociaż to nie do końca pewne - czekam na GH2 i ewentualne zmiany w punktach). Póki co wszyscy Kurnoci są w pełni namagnesowani z opcją na kosy i łuki.

Tymczasem jednak - przerwa i jakaś odmiana w malowaniu - efekty mam nadzieję już niedługo.

1 x Treelord Ancient - Generał, artefakt: Briarsheath, trait: Gnarled Warrior, spell: Regrowth
1 x Branchwraith - artefakt: Acorn of the Ages, spell: Verdant Blessing
1 x Branchwych - artefakt: Oaken Armour

10 x Dryads - battleline
10 x Dryads - battleline
5 x Tree-Revenants - battleline

3 x Kurnoth Hunters - Bows
3 x Kurnoth Hunters - Bows
3 x Kurnoth Hunters - Scythes 

Wreszcie wygląda jak powinna - w pełni pomalowana armia na 1500 punktów
Driady i Kurnbows
Driady, Kurnscythes i Tree-Revenants
Zbliżenie na bohaterów - Treelord Ancient, Branchwraith i Branchwych
Więcej Driad
Sami bohaterowie - Ancient, Branchwraith, Branchwych
Tree-Revenants
Kurnoth Hunters na magnesach - wymienna broń
Powiem szczerze - chętnie pomaluje coś innego, "nie-drewnianego" po całej armii opartej w zasadzie na trzech kolorach (a przede wszystkim malowanej w ostatnim momencie, byle zdążyć na turniej) :)

Na dzisiaj tyle!
Do następnego!
W.

Nurgle Rotbringers Alternative Models Unboxing and WIP

Cześć,

Pewnie niewielu z Was pamięta, że swoją przygodę z Age of Sigmar zaczynałem od chaosu. Na samym początku był zatem chaos i demony a potem przez krótki moment Nurgle Rotbringers, którymi grałem jeszcze przed General`s Handbook`iem a których zarzuciłem stwierdzając, że póki co są przerażająco nudni do grania (pomimo całkiem sporej siły drzemiącej w tej armii).
Ulepiłem kilka modeli - skleiłem Putrid Blightkings a Chaos Knights of Nurgle nawet pomalowałem, przy okazji zrobiłem konwersję Harbinger of Decay.
Wciąż jednak brakowało mi kilku modeli - po pierwsze sorcerera a po drugie spawna/beast of nurgle ;)
Problem z tymi modelami od GW jest taki, że (przede wszystkim Beast of Nurgle) ani trochę mi się nie podobają szukałem więc alternatywy i wydaje mi się, że znalazłem coś ciekawego w ofercie Kromlecha.

Na pierwszy ogień zatem Zgorzel! Albo jak kto woli Sorcerer of Nurgle (a nawet jakby się się przyjrzeć to i materiał na Harbingera)

jest klimat ;)
Model dostajemy w standardowym blistrze - odpowiednio bezpieczny dotarł do mnie bez żadnych uszczerbków ;)

Co istotne - model składa się z kilku elementów które bardzo łatwo i szybko się składa. Dosłownie w kilka minut - oczyszczając elementy z naprawdę symbolicznych nadlewek udało mi się go złożyć. 


Osobno dostajemy kosę, ciało naszego bohatera, ciało "ślimaka" i dwie głowy - jeźdźca i "ślimaka". Po złożeniu model... podoba mi się niesamowicie - świetna rzeźba z - jak dla mnie - odrobiną humoru, idealnie wpasowuje się w klimat nurgla - Zgniłego ale "jowialnego" boga chaosu. 

Jak go nie lubić? Pomykający na "ślimaku" bohater chaosu ;)
I przyglądający się tej szaleńczej szarży - sęp
Mutacja na swoim miejscu!
Larwa, kosa i ptaszysko!

W chwilę po Zgorzelu przyszedł czas na kolejny model - tym razem Morbid Beast Araneaeman
Dla niego przewidziałem rolę Spawna Nurgla lub (co bardziej prawdopodobne) Beast of Nurgle. Model - tak samo jak i figurka Zgorzela jest bardzo dobrze wyrzeźbiony. Technicznie również wykonany jest niemal perfekcyjnie - nadlewek znikoma ilość a elementy pasują do siebie dość dobrze (kilka małych szczelin łatwych do zamaskowania może wynikać z mojego składania... zaczynajcie od TYLNYCH kończyn a potem przyklejajcie PRZEDNIE ;) )
Na początek blister:

I elementy które w nim znajdujemy - jedyne co to podstawka - szczerze polecam wymienić ja na "wyższą", może być gotowa, już wyrzeźbiona ale... nie ta zestawowa ;) 

Zaraz zaraz, która noga jest która i gdzie jeszcze dwie?
Stracił głowę
Model składa się równie szybko co pierwszy - pewnie dlatego, że do przyklejenia mamy cztery nogi i głowę ;) Cielsko jest odpowiednio masywne i "spaczone", nogi  odpowiednio demoniczne - ogólnie robi wrażenie i znów - pasuje moim zdaniem jak ulał na bestie nurgla. 
Mniami - bufet dla sepa - glizdka czy larwa na obiad?
Kończyny - BARDZO ISTOTNE - przemyślcie kolejność ich montażu zanim zaczniecie kleić ;)
Hmmm, ten...odwłok...
... I jeszcze więcej odwłoka...
I jeszcze jedno ujęcie na obiad
Larwy, pęcherze, zgorzele, zgnilizna - 100% nurgla w nurglu!
Na koniec jeszcze coś co pewnie zauważyliście - na obu podstawkach dodałem ... ptaszyska ;) Do Zgorzela dlatego, że dzięki niemu jeszcze bardziej przypomina (może trochę humorystycznie) Harbingera Nurgla, z kolei Pajęcza Bestia Nurgla to dla mnie materiał na krótką narrację w stylu sępa wyżerającego z jego boku co bardziej smakowite larwy i inne przejawy "bogatego życia wewnętrznego" ;)
Ptaki jak to ptaki - siedzą na słupach (najczęściej) i wyglądają bardzo przyjemnie. Jest na nich nieco pozostałości po odlewaniu ale przy tej skali i detalach to nic złego - tym bardziej, że szybko udaje się usunąć niedoskonałości. UWAŻAJCIE tylko przy obróbce - elementy są kruche i nie lubią drastycznych metod i traktowania... "na siłę". 
Kupa ptaków z blistra
różne wysokości, różne pozy
a i tak wszystkie to sępy ;)
Podsumowując - jestem mega zadowolony z tych modeli. Nie ma się do czego przyczepić - jakość odlewu, technika wykonania bez żadnych poważniejszych ubytków czy przesunięć - wszystko na swoim miejscu. 
Przede wszystkim zaś - modele bardzo mi się podobają! Mają swój klimat - nieco humorystyczny, nieco przerażająco - bo oba modele są odpowiednio spaczone, zepsute, zgniłe i... takie jakich szukałem ;)

Moja armia Nurgla wciąż czeka na mój czas i uwagę - może w przerwach między kolejnymi Kharadronami coś zmaluję bo... ostatnio moje krasie zebrały solidne bęcki od Nurgla właśnie... ;)

Tymczasem zaś...
...Do następnego!
W.

Warhammer Age of Sigmar | Sylvaneth | Branchwraith Conversion

Cześć,

W ramach projektu "Marsz na Modlin" kończę projekty należące do armii Sylvaneth.
Już od dłuższego czasu grywałem swoja konwersją Branchwraith - oryginalny model (staroedycyjna Drycha) jakoś do mnie nie przemawiał - zbyt mało różni się od szeregowych driad a ja dla swoich bohaterów chciałem wyglądu, który będzie ich wyróżniał na tle innych jednostek.

Branchwraith to jedyna konwersja (jak do tej pory) w mojej armii. Sama konstrukcja jest bardzo prosta - do ciała driady dokleiłem trochę gałęzi i elementów z podstawek które GW dostarcza w pudle z driadami.
Całość "powiesiłem" na konarze z zestawu Sylvaneth Wyldwood i pomalowałem w kolory które już wcześniej widzieliście w mojej armii.

Pokusiłem się też o "element magiczny" czyli kulę mocy, która zaraz poleci w kierunku przeciwników. Jak wyszło możecie ocenić sami. Zapraszam i liczę na komentarze (świadomy błędów przy tym modelu).

PS. Lista kolorów pozostaje niezmieniona i jest wyszczególniona w artykule opisującym Branchwych

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith conversion 1

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith conversion 2

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith conversion 3

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith conversion 4

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith and branchwych, heroes.
Ze starszą siostrą - Branchwych`ą, która jest już weteranką stołów bitewnych...

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith, branchwych and treelord ancient
Zdjęcie grupowe wszystkich pomalowanych bohaterów mojej armii (póki co rzecz jasna...)
 Na teraz to tyle, kolejne elementy armii już na warsztacie, mam nadzieję zdążyć ze wszystkim ;)

Do następnego!
W.