Warhammer Age of Sigmar | 1500 pts Sylvaneth Army Fully Painted

Cześć,

W przedmodlińskim ostatnim zrywie nie wrzuciłem zdjęć armii z którą jadę a którą udało mi się pomalować dosłownie w ostatniej chwili.
Podstawki schły jeszcze w samochodzie ;)

1500 punktów już pomalowane w takim razie czeka na półce. Do pomalowania cały czas pozostaje Durthu, Drycha i Alarielle (i 20 driad ;) ). W pierwszej kolejności na warsztat pójdzie Durthu (w związku z planami przeskoczenia na poziom 2000 punktów jako oficjalnego formatu granych turniejów).

Być może uzupełnię jeszcze armię o kolejnych 3 Kurnothów (chociaż to nie do końca pewne - czekam na GH2 i ewentualne zmiany w punktach). Póki co wszyscy Kurnoci są w pełni namagnesowani z opcją na kosy i łuki.

Tymczasem jednak - przerwa i jakaś odmiana w malowaniu - efekty mam nadzieję już niedługo.

1 x Treelord Ancient - Generał, artefakt: Briarsheath, trait: Gnarled Warrior, spell: Regrowth
1 x Branchwraith - artefakt: Acorn of the Ages, spell: Verdant Blessing
1 x Branchwych - artefakt: Oaken Armour

10 x Dryads - battleline
10 x Dryads - battleline
5 x Tree-Revenants - battleline

3 x Kurnoth Hunters - Bows
3 x Kurnoth Hunters - Bows
3 x Kurnoth Hunters - Scythes 

Wreszcie wygląda jak powinna - w pełni pomalowana armia na 1500 punktów
Driady i Kurnbows
Driady, Kurnscythes i Tree-Revenants
Zbliżenie na bohaterów - Treelord Ancient, Branchwraith i Branchwych
Więcej Driad
Sami bohaterowie - Ancient, Branchwraith, Branchwych
Tree-Revenants
Kurnoth Hunters na magnesach - wymienna broń
Powiem szczerze - chętnie pomaluje coś innego, "nie-drewnianego" po całej armii opartej w zasadzie na trzech kolorach (a przede wszystkim malowanej w ostatnim momencie, byle zdążyć na turniej) :)

Na dzisiaj tyle!
Do następnego!
W.

Warhammer Age of Sigmar | Marsz Sylvanethów na Modlin część I

Cześć,

Czas leci i ani się obejrzałem jak upłynęło go na tyle dużo, że zaczyna mi go brakować.
O co chodzi? Ano o pierwszy, oficjalny ogólnopolski turniej Age of Sigmar jaki będzie się odbywał przy okazji konwentu Cytadela w Modlinie w dniach 28-29.05.2017 (sam konwent rzecz jasna trwa dłużej).

Kiedy tylko dowiedziałem się o jego organizacji wiedziałem, że będę chciał na niego jechać i to oczywiście jechać z moimi Sylvanethami!
Rzecz jasna od razu pojawił się pewien problem - w momencie kiedy powziąłem mocne postanowienie zjechania do Modlina miałem pomalowanych może 20 modeli w mojej armii. Trochę mało biorąc pod uwagę ewentualną walkę o jakieś sensowne miejsca i związane z tym zapotrzebowanie na dodatkowe punkty za armię pomalowaną w całości.
W dodatku na samą myśl o pojawieniu się w zacnym gronie graczy z całego kraju z armią w kolorze Sprue Grey... witki opadają.
Wziąłem się więc do roboty i nieco nadgoniłem. Niestety jako to bywa, potem na czoło listy priorytetów wysunęły się inne tematy, potem okazało się, że punkt w którym regularnie grałem zostanie zlikwidowany a jeszcze potem przeniosłem swój warsztat hobbystyczny (który przy okazji rozrósł się z jednego biurka do całego pokoju).

Wiem, że pierwsze co widzicie to dywan - dywan się zwinie - to pierwsze przymiarki i próby techniczne ile mieści się...
...Stołów i innego szpeja w użyczonym mi przez żonę, której z tego miejsca dziękuję!...
...Całym pokoju, jaki teraz do dyspozycji mam ja a ze mną Well of Eternity ;) Będzie gdzie ćwiczyć...
Koniec końców mamy prawie połowę kwietnia a moja armia nadal nie jest gotowa. Co gorsze na horyzoncie majaczą już sunące po niebie okręty Kharadron Overlords więc ryzyko tego, że Sylvaneci pozostaną w stanie niedomalowania rośnie. Dlatego też postanowiłem rozpocząć oficjalnie operację
"Marsz na Modlin" dzięki której mam nadzieję upiec dwie pieczenie na jednym ogniu:
  1. Pojechać na turniej z pomalowaną armią (a wcześniej mieć spory wybór przy budowaniu rozpiski)
  2. Z czystym sumieniem zakończyć etap malowania Sylvanethów (bo jeśli operacja się uda do pomalowania zostanie mi tylko Alarielle i Drycha) i rozpoczęcie podboju niebios z krasnoludzką kompanią najemnych piratów.
 Wpis zatem jak i sama operacja ma mi nadać "pędu" i motywacji do zrealizowania postanowień.
Turniej grany będzie w formacie 1500 punktów z wymaganymi trzema battleline`ami co Sylvanetom pozostawia dość spore pole do popisu. Rozpiska wciąż się jeszcze tworzy (na szczęście na zmiany jest jeszcze czas do połowy maja) co zatem idzie - planuję pomalowanie modeli które mogą ale nie muszą zdobywać samej twierdzy.

Do rzeczy zatem którą to rzecz zamierzam zobrazować zdjęciami!

Rzut ogólny na stan mojej armii (wejście tylko dla w pełni pomalowanych, z obwodem pnia większym niż 30 cm)
Zbliżenie pierwsze na zagajnik i uroczą Branchwychę wspieraną przez namagnesowanych Kurnotów i osłanianą przez tłum driad
Punkt centralny całego zagajnika - Treelord Ancient (z opcją na Durthu)
Na pierwszym planie Siostry Ciernia - niby nie drzewa ale mające z nimi tyle wspólnego, że traktuje je jako integralną część zagajnika ;)
Ok., to była ta ładniejsza część. Teraz czas na to co w najbliższym miesiącu - mam nadzieję - wyląduje na warsztacie i wyjdzie z niego gotowe dołączyć do "pomalowanych i z obwodem pnia powyżej 30 cm". Na szczęście nie jest tak źle i nie wszędzie zaczynam "od zera".

Rzut ogólny na "WIPy" - Niby niedużo ale dla mnie to spore wyzwanie
Zapodkładowani NA CZARNO! Tree-Revenanci - Tak, na czarno i tak - będzie potrzebna druga piątka
Największe z czekających mnie wyzwań - istnieje szansa, że zagram na dwóch drzewach (bardzo realna) - Stan na dzisiaj nie jest idealny...
Podstawa armii Sylvaneth. Kurnoth-Spam niejedno już wygrał. Bez nich ani rusz a póki co tylko jeden w pełni gotowy oddział. Na szczęście drugi już w zaawansowanym stadium malowania
Podobnie z resztą jak trzeci. Oczywiście wszystkie trzy z magnesami i opcją kosy/łuki. Wyzwaniem będą tutaj podstawki - do tej pory konstruowałem je od podstaw sam co zabierało MNÓSTWO czasu (sam proces schnięcia kleju i kolejnych warstw farby na różnych materiałach doprowadzał mnie do szału...). Na szczęście znalazłem rozwiązanie...
Tak więc niektórzy z Was pewnie się uśmiechają z politowaniem - Półtora miesiąca a tu na stole 12 modeli... Problem w tym, że moje tempo nigdy nie było szybkie...

...Podstawki pod Kurnothów i Tree-Revenantów - czyli na skróty do celu
Akcesoria DO podstawek, czyli grzybki! (Twój goblin to pokocha) i pniaki - czyli jak skrócić skrót.
A tu jeszcze zdjęcie rodzinne - będzie przy okazji unfoiling, unplasting i unboxing bo wsparcie w operacji "Marsz na Modlin" jest naprawdę pierwszego sortu
W operacji wezmą też udział też elementy techniczne, które często są zaniedbywane. Na szczęście mój dział logistyczny działa sprawnie i akurat o te elementy nie muszę się martwić.

Drewniane kości to podstawa (co do ich wyważenia po Krakowie chodzą już legendy), do tego własnoręcznie strugane znaczniki obrażeń i klasyka gatunku - miarka. Silikon-band na szczęście (gdyby jednak kości zawiodły...)
Ok.,znów się rozpisałem a tymczasem farby nie ruszone.

Całkiem serio zaś - mam nadzieję, że zobaczymy się w naprawdę sporym gronie pod koniec maja w bardzo klimatycznym otoczeniu Modlina. To może być jedno z istotniejszych wydarzeń AoS, któe może też pomóc w budowaniu społeczności tego systemu w naszym kraju dlatego gorąco zachęcam i namawiam do wzięcia udziału! Raz jeszcze podrzucam LINK z opisem.

PS. z dawnego CUBE razem ze mną powinny dotrzeć przynajmniej cztery osoby jak nie więcej a to przecież jeszcze nie cały Kraków...

Do zobaczenia, do następnego i tymczasem!
W.


Warhammer Age of Sigmar | Combo of the Week IX

Cześć,

W kolejnym odcinku serii coś dużo bardziej znanego i oczywistego, do tego z mojego własnego podwórka. Na warsztat trafiają bowiem Driady!


Driady to podstawowy Battleline w armii Sylvaneth i jako taki ma już sporo atutów, które można w bardzo łatwy sposób podciągnąć do naprawdę niesamowitych poziomów.
W zależności od potrzeb można znacznie zwiększyć ich potencjał ofensywny lub defensywny (kolejny mały plus za elastyczność i możliwości jakie dają), dzisiaj skupię się jednak tylko na obronie (chociaż jak się okaże - i w obronie można zadać sporo obrażeń, ale o tym za chwilę).

Składniki
  • Dryads x 30 - 360 punktów
  • Treelord Ancient 300 punktów
  • Branchwych 100 punktów
  • Sisters of Thorns x 5  220 punktów  
  • Tree-Revenants 100 punktów
  • Gnarlroot Battalion + Household Battalion 100 punktów
Na pierwszy rzut oka widać, że Siostry Ciernia nie pasują - są z frakcji Wanderers, pozostałe modele zaś z Sylvaneth. Problem można rozwiązać na dwa sposoby - albo rezygnując z czystej armii Sylvaneth (nie polecam ze względy na utratę dedykowanych artefaktów, traitów i przede wszystkim - darmowych Sylvaneth Wyldwood) albo biorąc batalion Gnarlroot (w skład którego wchodzi również Household). Sprawia to, że do armii Sylvaneth możemy przysposobić jedną jednostkę będąca magiem i posiadającą SK ORDER (tak, można brać też Malekitha na Seraphonie albo Celestial Hurricanum o którym na pewno kiedyś też przeczytacie). Powoduje to, że siostry można ująć w armii Sylvaneth i nie tracić bonusów wynikających z traitów. Polecam, chociaż 100 punktów podatku trzeba zapłacić. ;)

Bonusy

Dryads 
warhammer age of sigmar unit order sylvaneth dryads painted
Driady czyli niepozorny ale jeden z lepszych battleline`ów w całym AoS
  • 1 wound, 2 ataki, 2" zasięgu,  4+, 4+, rend -, dmg 1, sv 5+
  •  Abilitka: Blessings of the Forest - modyfikator -1 dla wszelkich rzutów na trafienie wykonywanych wobec tej jednostki
  • Abilitka: Enrapturing Song - we własnej fazie walki wręcz, driady mogą wybrać jednostkę wroga w 3" - będą miały bonus +1 do rzutów na trafienie przeciwko tej jednostce w tej turze walki wręcz.
  • Abilitka: Impenetrable Thicket - Driady otrzymują bonus +1 do rzutów save, jeśli ich liczba w jednostce wynosi 12 lub więcej modeli. 
Treelord Ancient
Większy brat - niesamowicie wytrzymały mag-monster
  • Abilitka: Groundshaking Stomp - Na początku fazy walki Treelord tupie - należy wykonać rzut dla każdej jednostki wroga w promieniu 3" od niego. Przy wyniku 4+ ta jednostka otrzymujemy modyfikator -1 do rzutów na trafienie w tej turze walki wręcz.  
  • Command Ability: Heed the Spirit-song - Wszystkie jednostki w promieniu 10" od Treelorda mogą przerzucac rzuty save = 1.
Branchwych
warhammer age of sigmar unit hero order sylvaneth branchwych
Bohater wielu zastosowań, zwykły mag z kilkoma niezwykłymi możliwościami. No i nosi robaka na ramieniu ;)
  • Spell: Mystic Shield - Cast 5+ - wybrana jednostka w 18" otrzymuje bonus +1 do rzutów save.
Sisters of the Thorn
warhammer age of sigmar unit sisters of the thorn painted
Jeśli coś ujeżdża jelenia to musi być niezwykłe...
  • Spell: Shield of Thorns - Cast 6+ - Czar umożliwiający przerzuty WSZYSTKICH nieudanych save`ów, w dodatku za każdy rzut sv równy 6, atakująca w walce wręcz jednostka otrzymuje 1 mortal wound
Efekt 

Driady bez bonusów:
  • 1 wound, 2 ataki, 2" zasięgu,  4+, 4+, rend -, dmg 1, sv 5+
Driady z bonusami:
  • 1 wound, 2 ataki, 2" zasięgu, 3+, 4+, rend -, dmg1, sv 2+
  1. Driad jest 30 więc już na starcie otrzymują bonus +1 do save. Teleportują się do wybranego Sylvaneth Wyldwood - najlepiej znajdującego się bezpośrednio na znaczniku. Otrzymują bonus +1 wynikający z cover save oraz mają zapewniony ujemny modyfikator dla ataków w nie wymierzonych (-1). 
  2. Teleportująca się do tego samego lasu (lub stojąca gdzieś dalej, w innym lesie) Branchwych rzuca na oddział driad czar Mystic Shield dając im dodatkowy +1 do rzutów save.
  3. Teleportujący się w pobliżu driad (najlepiej w ich centrum ze względu na jego 3" zasięgu broni oraz 3" działania tupania. Przy okazji ma zapewnioną dodatkową osłonę z driad) Treelord Ancient będzie ewentualnie tupał na każdą jednostkę wroga, która się zbliży - na 4+ odejmie jeszcze -1 od rzutów na trafienie każdej jednostce przeciwnika. Sam ma artefakt Sylvaneth - Briarsheath, dzięki czemu on również cieszy się automatycznym debuffem rzutów na trafienie idących w niego (-1). 
  4. Stojące minimum 1,5" od lasu i 18" od oddziału Driad Siostry Ciernia rzucają swój czar Shield of Thorn dzięki czemu Driady przerzucają swój save oraz zadają mortal wound atakującej je jednostce na 3+.
  5. A teraz bonus - jeśli przeciwnik nie wie jak działa to zestawienie i wpadnie w nie kiedy już Treelord będzie stał obok (albo to Driady będą szarżować do spółki z Treelordem) to nie będzie miał możliwości ucieczki/wyjścia z walki - zapewnia to umiejętność z batalionu Household. 
  6. Drugi bonus - jeśli nawet kilka driad zginie to Treelord/Branchwych dzięki batalionowi Gnarlroot znają czar, który na 7+ przywraca do życia D3 driad :)
Podsumowując - Jeśli wszystko się uda przeciwnik będzie trafiał driady z ujemnym modyfikatorem (-2), czyli najczęściej na piątkach lub szóstkach pamiętajmy też, że w ten sposób zmniejszamy szanse na odpalenie wszelkich abilitek związanych z wyrzucaniem szóstek). Driady będą bronić się save 2+ z przerzutem a przy rzucie save = 3 lub więcej będą zadawać przeciwnikowi mortal wound`a.
Nawet jeśli część combo nie wyjdzie to nadal jeden z najlepszych sposobów żeby okopać się na znaczniku i już z niego nie zejść :)

Plusy:
  • Dużo ciał na znaczniku
  • Sv 2+/3+ z przerzutem to coś na co z zazdrością będą patrzeć wszyscy generałowie chaosu czy krasnoludów.
  • Mortale na 3+ przy każdym save!
  • Zasięg ataku driad - 2" powoduje, że wypłacają mnóstwo ataków w odpowiedzi
  • Driady mogą teleportować się do lasu - mobilność! Jeśli przeciwnik będzie kombinował z obejściem - mogą się teleportować do innego ;)
  • -1/-2 to hit powoduje, że naprawdę niewiele ataków trafia
  • Pewne trzymanie znacznika i kontrola sporej części stołu.
Minusy:
  • Oddział jest duży. Trzeba dwóch podstawek Sylvaneth Wyldwood żeby driady się zmieściły
  • Nie ma odporności na mortal woundy - ale to standardowy problem Sylvaneth`ów
  • Drogo - żeby to zadziałało trzeba mieć batalion, dużo driad i Siostry Ciernia
  • Siostry Ciernia - jeśli czar wyjdzie to super i potrafi zmienić bieg bitwy, jeśli nie (a często się tak dzieje) są one drogim, bezużytecznym i bardzo delikatnym oddziałem - mocno sytuacyjnym.
  • Przeciwnik może dispelować zaklęcia obniżając skuteczność 
  • Trzeba trzymać Drzewca blisko jeśli ma być pełne -2 do trafienia (powtórzę się - najlepiej w centrum jednostki driad, za linią, ale tak, żeby cokolwiek szarżującego w driady kończyło ruch w 3" od niego)
  • Pewne trzymanie znacznika i kontrola sporej części stołu... ale co z drugim/trzecim znacznikiem? 
I na dzisiaj to tyle, jak zwykle dajcie znać jeśli coś pokręciłem i jeśli macie jakieś lepsze zestawienia!

PS. Dzięki też za ostatni miesiąc - rekordowy dla Well of Eternity jeśli chodzi o ilość wpisów, odsłon, kliknięć i wszystkiego tego, co składa się na jeszcze większą motywację do kontynuowania tego projektu!

Do następnego!
W.


 


Warhammer Age of Sigmar | Sylvaneth | Branchwych [PL/ENG]

Cześć,

Tydzień się kończy a z nim i mój przymusowy areszt domowy.
Na sam koniec, niemal rzutem na taśmę dokończyłem dzisiaj pierwszego bohatera do mojej armii Age of Sigmar, Sylvnaneth - Branchwych.

Jak się okazuje niepozorne drzewko jest jednym z najistotniejszych modeli w mojej armii. Albo radośnie wystrzeliwuje dziesiątki mortal woundów na grę (za pomocą Balewind Vortex) albo dzielnie nosi orzeszka (artefakt pozwalający na automatyczne zasadzenie Sylvaneth Wyldwood) oraz wspomaga tarczą i piorunem ;) Ogólnie "mały ale wariat" z niej dlatego starałem się przyłożyć do malowania i modelowania podstawki.

Najogólniej rzecz ujmując chciałem podkreślić jej "magiczność" bowiem model jakoś mało magiczny. Kosa, groza, zło i dark reaper... Poszedłem więc znów w dość jaskrawe kolory, tym razem próbują jeszcze mocniej rozświetlić runy. Do tego oczywiście stałe elementy - błękit magii - ostrza.

Na podstawce spróbowałem "magicznego efektu" dla jeszcze większego podkreślenia, że to jednak mag, drzewo-mag! Jak wyszło widzicie na zdjęciach. Jak na model "grający" chyba nie jest źle (kompromis pomiędzy grywalnością modelu, jego wytrzymałością i wyglądem)

Lista farb:
Ciało/drewno: Charred Brown (Vallejo GC), Gorthor Brown (Citadel), Steel Legion Drab (Citadel), Baneblade Brown (Citadel)
Zielenie: Castellan Green (Citadel), Loren Forest (Citadel), Athonian Camoshade (Citadel), Loren Forest, Elysian Green (Citadel), Ogryn Camo (Citadel), Waywatcher Green (Citadel)
Kosa/ostrze: Macragge Blue (Citadel), Magic Blue (Vallejo GC), Electric Blue (Vallejo GC), Sky Blue (Vallejo MC), Guilman Blue (Citadel)
Kosa/drzewo: Charred Brown (Vallejo GC), Beast Brown (Vallejo GC), Agrax Earthshade (Citadel)
Robal na ramieniu: Black Red (Vallejo MC), Burnt Red (Vallejo MC), Scarlett Red (Vallejo GC), Carroburg Crimson (Citadel), Bloodletter (Citadel)


Hi!,
Today i finished first hero for my Sylvaneth army - Branchwych. As for me, model is not enough "magical", you know - scythe is much more a weapon than magic wand or something. I decided to go with bright, contrasting colours (greens and scythe blade). 
I spend some time on base trying to achieve "magic" effect with some silicon beads. 

Paint list:
Flesh/wood: Charred Brown (Vallejo GC), Gorthor Brown (Citadel), Steel Legion Drab (Citadel), Baneblade Brown (Citadel)
Greens: Castellan Green (Citadel), Loren Forest (Citadel), Athonian Camoshade (Citadel), Loren Forest, Elysian Green (Citadel), Ogryn Camo (Citadel), Waywatcher Green (Citadel)
Scythe/blade: Macragge Blue (Citadel), Magic Blue (Vallejo GC), Electric Blue (Vallejo GC), Sky Blue (Vallejo MC), Guilman Blue (Citadel)
Scythe/wood: Charred Brown (Vallejo GC), Beast Brown (Vallejo GC), Agrax Earthshade (Citadel)
Worm: Black Red (Vallejo MC), Burnt Red (Vallejo MC), Scarlett Red (Vallejo GC), Carroburg Crimson (Citadel), Bloodletter (Citadel)














Na dzisiaj, na ten tydzień i na to L-4 to chyba tyle :) Jak zwykle chętnie przyjmę wszystkie opinie i uwagi!
Miłego weekendu i do następnego!
W.

Cheers!
W.

Warhammer Age of Sigmar | Unboxing | Balewind Vortex

Cześć,

Kolejny unboxing, tym razem czegoś zarazem starego i nowego.
Na mój stół trafił bowiem Balewind Vortex którego sprzedaż Games Workshop wznowiło w sytuacji kiedy okazał się on absolutnym hitem ostatnich turniejów rozgrywanych w systemie Age of Sigmar Matched Play.

Wznowienie produkcji i sprzedaży tego elementu terenu (a razem z nim Magewrath Throne) akurat w tym momencie należy rozpatrywać wyłącznie jako zbieg okoliczności nie mający nic wspólnego ze skokiem na kasę (niewielką ale jednak).

Tyle tytułem wstępu, teraz do sedna!

Pudełko utrzymane jest w stylistyce znanej z poprzednich wypustów Games Workshop. Jest więc biało, przejrzyście i ogólnie stylistycznie poprawnie, chociaż w tym przypadku razi mnie nieco niepotrzebne moim zdaniem upchnięcie zdjęcia kilku khornitów w tle zdjęcia frontowego. Khorne ma się do Balewind Vortex jak pięść do nosa a cała ilustracja traci moim zdaniem estetykę przez nieco rozmyte sylwetki na drugim planie.



Na odwrocie jak zwykle - zdjęcia przedstawiające szczegóły i skrócona lista farb niezbędnych do osiągnięcia efektu ze zdjęć - moim zdaniem absolutnie nie nadająca się do użycia. Wariant kolorystyczny zaproponowany przez Games Workshop całkowicie mi nie leży ale może to tylko moje odczucie?


Pudełko duże nie jest, dużo też czasu nie zajmuje jego otwarcie. Mniej więcej też tyle czasu (ile otwarcie) zajmuje przeglądnięcie elementów zestawu :D
Żeby nie było, nie jest to zarzut, ten element scenerii nie jest specjalnie duży ani wymagający przy składaniu w związku z czym nie spodziewałem się cudów. Cudów więc nie ma, instrukcji składania też nie ale przy zestawie składającym się z czterech elementów raczej nie jest ona potrzebna. ;)

Co zatem mamy? Prezentuję na zdjęciach. Elementy pozbawione są w zasadzie błędów i niedoskonałości odlewniczych, po usunięciu pozostałości po formie powinny pasować do siebie bardzo dobrze, nie są wypaczone, skręcone, przesunięte. Plastik jest dobrej jakości.







Na razie więc przyjemnie.
Jako że zestaw kupiłem w przedsprzedaży, tak aby zdążyć na jeden z lokalnych turniejów, odebrałem go na kilka minut przed rozpoczęciem tegoż turnieju, mogę napisać, że składa się go bardzo szybko (co prawda bez usuwania nadlewek itp, na blu-tacu) i bezproblemowo w dokładnie 60 sekund ;).

Po złożeniu prezentuje się naprawdę dobrze.


Ok., mam już poskładany wir, testuję więc od razu jak się prezentuje na nim mag w komplecie z którym Vortex będzie występował regularnie - Branchwych. 




Dalej jest więcej niż dobrze. Branchwych prezentuje się naprawdę nieźle, stoi stabilnie (podstawka 32mm, z 40mm też nie powinno być problemu), chociaż ze względu na wysokość wiru zastanawiam się jednak czy nie dodać na jego szczycie magnesu aby zabezpieczyć się dodatkowo na wypadek "wstrząsów stołu" które pomimo ogólnej bardzo dobrej stabilności Vortexu mogą jednak model z niego strącić (plastikowy na pewno, z metalem będzie trudniej).


Branchwych na szczycie wiru daje też mniej więcej wyobrażenie o jego wysokości. Złożony w całości ma około 14 cm wysokości i jak już pisałem sprawia dobre wrażenie na polu bitwy. Jako dodatkowe porównanie wrzucam też zdjęcie z tym co akurat było pod ręką - Treelordem ;)



Na koniec jeszcze szybki opis tego co ten element scenerii tak naprawdę robi i dlaczego tak o nim ostatnio w światku Age of Sigmar głośno.
Otóż Balewind Vortex stał się swoistym must have w armiach stawiających na magów i magię dzięki zasadom specjalnym które bardzo mocno buffują magów a co ważniejsze - ograniczają możliwość cih atakowania wyłącznie do fazy strzelania/magii.

1) Balewind Vortex dodaje +1 do cast/unbind
2) PODWAJA zasięg czarów maga, który stoi na jego szczycie
3) Żaden model nie może zbliżyć się na więcej niż 3" od podstawki Balewind Vortex (według mnie ta zasada jest nawet istotniejsza niż podwajanie zasięgu czarów...) a zatem nie można zaatakować wręcz stojącego na nim maga!
4) Skutecznie przyzwany Balewind Vortex (tak, tak, ten element scenerii się przyzywa) jest dla maga darmowym czarem, nie liczy się do sumy rzuconych przez niego w danej turze zaklęć co jest również bardzo istotne.
5) Jego przywołanie pozwala na dodatkowy ruch modeli/jednostek stojących w bezpośrednim sąsiedztwie wiru (muszą wyjść na odległość 3" od niego)

Jak widać niepozorny element scenerii daje naprawdę sporo różnorakich bonusowym dzięki którym magowie tacy jak Festus, Branchwych stają sie naprawdę użytecznymi. Dodatkowo do niedawna Vortex był CAŁKOWICIE DARMOWY - nie miał punktów w systemie Matched Play co w zasadzie sprawiało, że pojawiał sie w każdej armii mającej w swych szeregach maga.

Games Workshop jednak reaguje ostatnio bardzo szybko w przypadkach głośnego lamentu graczy (a darmowy Vortex wywołał lament słyszalny we wszelkich domenach...) i wraz z wznowieniem sprzedaży wiru zmienił nieco jego zasady. Co się zmieniło? (link do erraty z kosztem punktowym: TUTAJ)

1) Nie mogą korzystać z niego magowie będący jednocześnie monsterami (żegnaj Kairosie na szczycie wiru...)
2) Zmieniła się wartość castu - z wcześniejszych 5 na 7 - większe ryzyko dla maga chcącego przyzwać ten element.
3) I ostatnie - najważniejsze - dodano koszt punktowy - 100 punktów Matched Play. Czy to dużo? To zależy. Ilość buffów jakie daje Vortex i ich jakość jest moim zdaniem warta dodatkowej "opłaty". Patrząc z mojej perspektywy: Branchwych warta jest 100 punktów, do tego Vortex kolejne 100. Za 200 punktów mam więc maga z potężnym (sprawdzone w wielu bitwach) czarem zasięgowym, którego armie nie inwestujące w broń strzelecką NIE SĄ W STANIE ZRANIĆ i który może ustawić się na znaczniku kontrolując go i nie pozwalając zbliżyć do niego.
Z drugiej jednak strony zwiększone ryzyko nieudanego przyzwania w połączeniu ze sporym jednak kosztem punktowym (100 punktów to zazwyczaj koszt jednego battleline`a) sprawiają, ze nei jest on już "no brainerem" i teraz biorąc go do armii trzeba mieć też na niego pomysł, tak aby zwrócił się z nadwyżką.

Podsumowując - ja z pewnością będę go nadal używał ale prawdopodobnie już tylko w grze na >1500. W grach na 1000 punktów jego koszt jest jednak zbyt wysoki.

Jeśli macie odmienne zdanie albo jakieś ciekawe pomysły na wykorzystanie wiru to oczywiście chętnie podyskutuję!

PS. Tak na turniju Balewind Vortex przydał się bardzo, jego obecność w armii Sylvaneth zaowocowała drugim miejscem. Był kluczowy (jak we wcześniejszych bitwach).

Dzięki i do następnego!
W.