NEWS 25-02-2019 | Sheffield Slaughter 2019 Wyniki

Cześć,

W miniony weekend odbył się kolejny duży turniej Age of Sigmar - Sheffield Slaughter.
Ponad 70 graczy zmierzyło się ze sobą na stołach (i jak się okazuje przy warsztatach malarskich bo całkiem sporego zamieszania w tabeli wyników dodała ocena za modelarkę i hobby).


Turniej odbywał się tydzień  po oficjalnym release dwóch armii o których pisaliśmy wcześniej (Flesh-eater Courts i Skaven) co z pewnością nie pozostało bez wpływu na ostateczne wyniki całego wydarzenia i przy okazji daje dobry argument zwolennikom podejścia dość rygorystycznego traktowania nowych Battletomów i dopuszczania ich (lub nie) do udziału w turniejach zaraz po ich wydaniu (i przede wszystkim, przed ewentualnym FAQ).

Aby wiedzieć o czym mówimy, przejdę od razu do TOP 10 turnieju (już po ocenach za modelarkę i całą resztę która moim zdaniem nie powinna mieć wpływu na wyniki ze stołów):

1. Beasts of Chaos
2. Flesh-Eater Courts
3. Idoneth Deepkin
4. Flesh-Eater Courts
5. Mixed Order
6. Legions of Nagash
7. Skaven
8. Skaven
9. Legion of Sacrament
10. Flesh-Eater Courts

...Czyli jedno wielkie WOW. Po pierwsze - na szczycie armia Beasts of Chaos co już samo w sobie może być sporym zaskoczeniem dla kogoś kto nie śledzi regularnie wyników z mety UK (bardziej wtajemniczeni wiedzą jak dobrze podobna armia poradziła sobie na UK Masters 2018, hehe,m dobrze poradziła - 6-0 i wygrana całego Mastera Masterów...).
Zerknijmy na wygrywającą rozpiskę:

To armia identyczna z tą którą Dan wygrał UK Masters 18. 
Główna siła? 2 x9 Enlightened on Disc. W Krakowie bardzo mocno sprawdzał ich Patrycjusz i muszę przyznać, że mało co bije równie mocno jak te bestie. Przerzuty na hitach i woundach w sytuacji kiedy jakakolwiek jednostka przeciwnika atakowała już w 3" od nich powoduje, że z dużą ilością ataków i przerzutami wszystkiego Enlighteni zamieniają się w totalny i absolutny blender który do tego bardzo trudno zatrzymać - 16" ruchu, bonusy do ruchu za szamana i lot to połączenie które wielu zaskakuje. Młot zatem już jest. 
Kowadło to 30 Tzaangorów. 60 ran to zawsze coś na czym trzeba skupić sporo uwagi. Do tego tzaangory może już nie biją tak dobrze jak kiedyś ale wciąż są w stanie uderzyć. Wytrzymałość plus jako-taka siła uderzenia - idealne kowadło. 
Ungory - 10 jako typowy road-block, holder dla znacznika gdzieś z tyłu. 40 jako kolejny zapychacz stołu - z odpornością na battleshock mogą stać i stać (nie będą musiały długo bo prędzej czy później wpadną Enlighteni i pozamiatają. 
Do tego magia z szamanów + nieśmiertelne geminidy. 
Bardzo fajna, zbalansowana,, można powiedzieć że typowa jeśli chodzi o sposób konstruowania rozpiska (młot, kowadło, chaff, magia). 

Plus do tego ogranie - Dan z tego co widziałem na jego profilu Twitterowym bardzo mocno testował tą armię również na nowości (vs FeC) wiedział więc czego może się spodziewać. Do tego kilkadziesiąt gier rozegranych tą samą armią z najlepszymi obecnie graczami na świecie (UK Masters i treningi) musi zaowocować bardzo dobrym ograniem i rozeznaniem własnej rozpiski co jest bardzo, bardzo istotne. 

Drugie miejsce - Ben Johnson czyli człowiek któremu "dajcie armie a on nią wygra albo niewiele mu zabraknie". Tym razem grał kolejną nowością (jakoś nie mogę zapomnieć jego występu zaraz po premierze Nighthauntów kiedy również wygrał duży turniej w atmosferze lekkiego niesmaku spowodowanego zamieszaniem z terenami). Tym razem zagrał FeCami a konkretnie Monster-mashem FeC: 


GKoT, 2x Archregent, 2 x Terrorgheist i Zombie Dragon z dodatkiem Endless Spelli. Tadam, cała rozpiska. 
Problem w tym, że zapewne niewielu było świadomych tego jak bardzo mocno to bije, jak bardzo szybko to lata i w ogóle jak przeciw temu grać. Battletome wyszedł dopiero tydzień temu i było naprawdę mało czasu żeby to ograć. W ogóle - mało kto potrafi dostosować swoją taktykę do armii tak krańcowo różnej niż te które najczęściej pojawiają się na stołach. 
Ta tutaj oparta na kilku bardzo silnych modelach (smoki oczywiście) robiących totalny przeciąg w CC (generał bijący na początku CC, do tego możliwość dwukrotnej aktywacji unitów), bijący wszystkimi atakmi kiedy zginie, Terrogheisty zamieniające jednostki z niskim bravery w sieczkę, a w CC bijące po 6 mortali przy dobrych rzutach itp. itd. 
FeC jest bardzo mocną armią - tego nie da się ukryć ale sądzę, że gracze szybko znajdą sposób na kontrowanie przynajmniej tego jednego (i jemu podobnych, opartych na dużych bestiach) złożenia.

Tak czy inaczej - to bardzo ciekawa, kompletnie różna od armii które znamy lista. W rekach dobrego gracza a takim na pewno jest Ben zrobiła swoje i doturlała się bez większych problemów na podium. 

Trzecie miejsce - Idoneci. Tu znów można patrzeć na to z dwóch stron. Z jednej - Idoneci są cały czas mocną armią które regularnie melduje się w topkach i którą zawsze trzeba brać pod uwagę. Z drugiej - jeszcze nie dawno nie było widać aż takiej ich reprezentacji na turniejach. Gracze ogarnęli ich siłę? Czy wreszcie doskładali odpowiednią ilość węgorzy? ;) 

Ta konkretna rozpiska to jednak trochę więcej Thralli: 

 
Wskrzeszanie Thralli (3, zamiast D3 z batalionu) i ograniczenie ilości dropów. Wszystko inne rozwiążesz węgorzami. Tutaj wyjąkowo 18. Nie 21 ;) Idonec to frakcja która nie ma zbyt wielu opcji przy graniu turniejowym i tutaj widać to po raz kolejny. 
Thralle jako MSU trzymające punkty i blokujące stół + chaff i węgorze które mają i muszą zrobić resztę - czyli ubić ile się da. Węgroze biją mocno, do tego przed fazą CC, raz na bitwę odpalają swoje ładunki elektryczne zadając mortale. Dużo mortali albo jeszcze więcej mortali ;) W paringach w których nie walczą z hordowymi armiami to się zazwyczaj źle kończy dla przeciwnika. 

Kolejne miejsca: 

 4. Flesh-Eater Courts
5. Mixed Order
6. Legions of Nagash
7. Skaven
8. Skaven
9. Legion of Sacrament
10. Flesh-Eater Courts

...Pokazują o co chodzi z nowymi książkami. Zerknijcie - kolejne dwa FeC i dwie armie Skavenów których przecież - poza okazjonalnym Skryre - nie było widać w topce żadnego, większego turnieju.
To kolejne dowody na to, że gracze potrzebują chwili żeby się oswoić z nowymi armiami i dowiedzieć się jak można je kontrować.

Stawkę TOP 10 uzupełniają Legions of Nagash, Legion of Sacrament i Order.
Po raz kolejny nie ma żadnych DoK-ów. Okres bezapelacyjnego panowania tej frakcji wydaje się minął i to w zasadzie bez większych zmian w mechanice całej gry czy w konkretnych warscrollach jednostek DoK-ów. To może być ciekawy case do analizy - co stało się na przestrzeni ostatnich miesięcy, że DoKi z maszyny do wygrywania równanej z Changehostem nagle zniknęły z topek? (LVO również nie przyniosło sukcesów witchkom...)

kolejne miejsca:

Patrzcie na ostatnią kolumne po której posegregowany cały arkusz. W kolumnie A za to wyniki bez "sportu" i "hobby" - fajnie widać jak mocno te wyniki potrafią zamieszać - czy słusznie to juz temat na osobną, długa dyskusję.

...DoKi dopiero 16 a przed nimi jeszcze kolejne BoCe, Skaveny, nawet jeden zaplątany Slaanesh. 

Przy okazji - to kolejny turniej dający obraz repki UK dla naszego selekcjonera i kadry. Zerknijcie na wyniki tych reprezentantów UK których ogarnąłem: 

Tony Moore - FeC - 4 miejsce
Byron Orde - Mix Order - 24 miejsce  

Tony Moore zwraca uwagę - po raz kolejny melduje się w topce. Byron który katuje cały czas tą samą armie opartą na fenixach w zasadzie nie wychodzi nią już wyżej. (po początkowych dobrych wynikach w top 10 kilku turniejów notuje też wyniki właśnie w 2 a nawet 4 dziesiątce. 

Więcej informacji (nie ukrywam, że też się na nim opierałem pisząc wpis) znajdziecie na niezawodnym AoSShorts >> TUTAJ <<
Relację z wydarzenia prowadził także HonestWargamer, na Twitchu możecie zerknąć >> TUTAJ <<
 
Póki co to tyle - jak tylko rozpiski gdzieś wypłyną postaram się je wrzucić tam gdzie zawsze, czyli do archiwum rozpisek >> TUTAJ <<

A tymczasem dzięki i do następnego!
W.

Warhammer Age of Sigmar | Idoneth Deepkin | Gloomtide Shipwreck

Cześć,

Dzisiaj coś czego długo nie było na blogu - unboxing i krótki opis zestawu od GW.
Gloomtide Shipwreck jest elementem terenu przypisanym do frakcji Idoneth Deepkin i ściśle związany z mechaniką i fluffem tej frakcji.


Zastanawiacie się zatem w tym momencie dlaczego w ogóle trafił na mój warsztat? Ano - spokojnie (albo i nie) - nie zaczynamy w Well żadnego, nowego projektu armii opartej na węgorzach. Generalnie nie lubimy Sushi.
Stwierdziliśmy jednak, że wraki okrętów świetnie nadają się na elementy scenerii kolejnych stołów do AoS które powoli zaczynają nabierać kształtów (przynajmniej w naszych głowach).

Dodatkowo to fajny moment aby rzucić okiem na ten zestaw bowiem w pre-ordery weszły w tym tygodniu zestawy Battleforce, w tym również ten frakcji Idoneth Deepkin - pisaliśmy o nich opisując je >> TUTAJ << oraz zastanawiając się jak najlepiej je rozwijać >> TUTAJ << (POLECAM!).

http://vanaheim.pl/pl/1344-aos-battleforces
wpis powstał przy współudziale sklepu Vanaheim.pl

Trochę celowo nie dodaliśmy do listy koniecznych zakupów zestawu Gloomtide Shipwreck, mając nadzieję na jego szybkie zrecenzowanie. No i oto jest ;)

Na start - samo pudło, a raczej pudełko bo chociaż "grube" to nie tak znowu duże. Co ciekawe - nieco inne do tych do których przyzwyczaiło GW - nie "wysuwa się" a "nasuwa", trochę jak pudełka na buty ;). Pudło jest fajne, dobrze wykonane, z grubego kartonu.
Oczywiście w świetnej stylistyce nowego Age of Sigmar. Serio, nie ma do czego się przyczepić:


Informacja o produkcji w Chinach może martwić ale w przypadku tego konkretnego zestawu różnica jakościowa jest mocno zauważalna (w porównaniu do pierwszych scenerii AoSowych w których szpary pomiędzy elementami zalepiało się nie tyle green stuffem co szpachlą ;) ).
Jak widać na zdjęciach - mamy podany gotowy przepis na malowanie modelu - o ile chcemy iść w "eteryczność"/wypłowiały efekt przedstawiony na zdjęciach "pudełkowych". 

W pudełku dostajemy cztery wypraski z elementami modelu oraz instrukcję. Instrukcja co prawda czarno-biała ale za to naprawdę dobrze napisana. Nie żeby model był szczególnie trudny do złożenia ale mimo wszystko - miło kiedy producent prowadzi nas za rączkę pokazując każdy etap składania modelu przed/po danym etapie. Na końcu małej broszurki mamy tez zasady tego elementu scenerii: 


Wypraski - czyli to co najważniejsze. Elementy są wykonane naprawdę solidnie. Grubość wręg, desek, pokładu jest naprawdę odpowiednia, całość sprawia wrażenie masywnego kawałka drewna, prezentuje się dobrze i waży całkiem sporo. Elementy na wypraskach są ponumerowane więc składa się je w całośc bardzo przyjemnie. 
Dwie rzeczy. Pierwsze to bardzo dużo elementów pozostałych po odlewie - pomiędzy deskami i innymi elementami okrętu zostają pozostałości które trzeba pieczołowicie wycinać. Druga sprawa to ilość łączeń elementów z formą - jest tego sporo a więc i przycinania, szlifowania i wygładzania też będzie sporo. Miejsc łączenia się formy czy jak to tam zwał też trochę widać. Ogólnie - trochę roboty jest jeśli chce się uzyskać czysty model gotowy do malowania. 


Co do samej jakości elementów i detali na nich - nie można się przyczepić - wszystko jest ostre, nie zalane, wyraźne (zwłaszcza faktura drewna/desek która jest bardzo istotna). nie ma żadnych przesunięć ani niczego co wpływałoby negatywnie na odbiór całości. To akurat nie powinno dziwić - zestaw jest nowy, jeszcze ciepły. Wyjątkiem i małym zgrzytem jest część dziobowa/galion okrętu (jego wewnętrzna część) - niestety, zabrakło jakiejkolwiek faktury na tym elemencie przez co wydaje się sztuczny i średnio pasuje do reszty (zwrócę na to uwagę na zdjęciach modelu poniżej).

Składanie modelu jest bardzo proste, elementy są duże, nie wymagają lupy ;), pasują do siebie bardzo dobrze ( o ile postaramy się trochę i zeszlifujemy wszystkie pozostałości po łączeniu z wypraską). Piszę tutaj głównie o elementach pokładu które łączą się z burtami okrętu - tam mogło być problematycznie ze spasowanie jednak - przynajmniej mi - udało się złożyć całość bez większych szpar (a nawet jeśli jakieś zostaną to przy wraku z morskiego dna nie rażą aż tak. Czas potrzebny na montaż to kilkadziesiąt minut - więc szybko.
Model w "całości" prezentuje się naprawdę zacnie:


"Całość" bo okręt zgodnie z zasadami można postawić na stole w jednym kawałku ale tez dwóch połówkach (i stąd konstrukcja całego zestawu). Połówki prezentują się całkiem fajnie i "naturalnie" leżą na podstawkach, oddzielnie wyglądają - znów, według mnie - lepiej niż obok siebie. 


Widać na zdjęciach sporo fajnych detali i smaczków (morskie żyjątka na dnie okrętu, przy podstawie, ozdobne elementu kadłuba statku, fakturę drewna, świetną lampę rufową. Przednia część okrętu jest nieco dłuższa...

To o tym elemencie wspominałem - wszędzie dookoła fajnie rzeźbiona faktura drewna a tu nagle płasko i jeszcze do tego miejsce połączenia obu połówek - zdecydowanie najsłabszy element
Elementy statku po złożeniu można próbować stawiać na różne sposoby - wedle fantazji i modelarskiego zacięcia bo przy niewielkich przeróbkach można będzie uzyskać na pewno ciekawe efekty. Jest to możliwe dzięki konstrukcji zestawu i tego, że podstawki obu połówek statku można śmiało odczepić bez uszczerbku dla całości: 


Wielkościowo też nie jest źle. Bloker LoS z prawdziwego zdarzenia to to raczej nie jest ale już na pewno stanowi ciekawe urozmaicenie pola bitwy bo trochę miejsca zajmuje i może gdzieniegdzie zawęzić "front". Dla skali tym razem zdjęcia z Daemon Prince Chaosu:


Na koniec - zasady modelu. Armia Idonethów może umieścić go na stole o tym jak znajdą się na nim wszystkie inne elementy terenu. Idoneci mogą mieć do dwóch takich elementów terenu (a więc albo dwie połówki albo dwa całe okręty). Sam wrak ma na stole dwa zastosowania. Po pierwsze pomaga Idonethom, zwiększając ich odporność (oddziały w całości w 6" od okrętu dostają 6++ ignorowanie obrażeń). Po drugie na początku hero phase gracza Idonethów należy rzucić za każdą nieidonecką jednostkę w 3" od wraku. Na 4+ dostaje mortala, na 6+ otrzymuje ona D3 mortali. 
Szału nie robi ale jakiś tam mały efekt może mieć (6+ to wciąż kilkanaście procent szans na zignorowanie obrażenia dzięki czemu a nóż - coś ustoi na jednej, ostatniej ranie albo uda się dzięki "6", wbić trzy ostatnie rany wrogiemu bohaterowi który nieopatrznie się zbliżył do okrętu....

Okręt jest darmowy więc w zasadzie nie ma powodu go nie brać do armii - korzystać! ;)

Podsumowując - to bardzo fajny zestaw.
Przydatny oczywiście najbardziej graczom Idonethów (których może dzięki pudle Battleforce przybędzie) ale i reszta graczy może rozważyć jego zakup. 
Dobrze sprawdzi się (po przeróbkach mniejszych i większych i w zależności od głównego tematu konstruowanej armii) jako Mortis Engine, Nurglowy Warshrine (Gutrot i jego morski rodowód), przy większych przeróbkach może też być nawet podstawą dla nawiedzonego Ironclada Kharadronów ;) 

Na pewno zaś każdemu się przyda jako fajny i oryginalny element scenerii urozmaicający stół. 

PS. Jeśli zamierzacie go do tego celu właśnie używać postarajcie się nie przyklejać dołączonych do zestawu ławic rybek ;) Trochę dziwnie wyglądają pływając sobie w powietrzu przy wraku który leży na zielonej trawce.... 

I to tyle! Dzięki i do następnego!
W.

Warhammer Age of Sigmar | Battleforce Boxes 2018 co dalej?

Cześć,

Parę dni temu opisywałem na blogu zawartość nowych, świątecznych pudeł Battleforce jakie Games workshop przygotowało dla graczy Age of Sigmar w tym roku.
Ogólnie pudła nie prezentują się źle - armie są moim zdaniem dobrze dobrane a i zawartość pudeł "daje radę" (co prawda w różnym stopniu jak pisałem, ale mimo wszystko - źle nie jest).

Opis tego co w tych pudłach się znajduje stał się dla mnie dobrym punktem wyjścia do zastanowienia się "co by było gdyby".
W tym przypadku chodzi o "Co by było gdybym chciał zacząć nową armię i miał już w rękach Battleforce z tego roku". W skrócie - co byłoby następne na mojej liście , tak aby armia rosła szybko i by była jak najmocniejsza.

Myśląc o tym, zachowywałem jednak proporcje potencjału jaki mają poszczególne frakcje z zestawów startowych. Wiadomo - Slaves to Darkness jakby się nie starali nie dadzą rady w turniejowym starciu z Daughters of Khaine, z kolei Seraphoni mogą stoczyć dość wyrównaną walkę z Idonethami i tak dalej.
Poszedłem więc "na zakupy" i wróciłem z paroma propozycjami :)

Slaves to Darkness 
W Battleforce dostajemy:
  • Chaos Lord on Manticore/Chaos Sorcerer Lord on Manticore (250/200 punktów)(163 zł Mail Order)
  • Chaos Warshrine (160 punktów)(175 zł Mail Order)
  • Chaos Gorebeast Chariot/Chaos Chariot (100/80 punktów)(125 zł)
  • 10 Chaos Knights (320 punktów) (175 zł)
  • 16 Chaos Warriors (270 punktów)(125 zł)
 
I teraz ważna sprawa - czy chcemy iść w konkretnego boga chaosu czy nie. Jeśli tak to ścieżek rozwoju tego pudełka jest naprawdę sporo bo "Slavesi" mogą być cennym uzupełnieniem każdej siły (ze szczególnym uwzględnieniem Nurgla - polecam swoje przemyślenia na temat armii Mortali Nurgla >> TUTAJ <<  )
 
Tym razem jednak - chcę iść w Slavesów pomyślałem i w sumie od razu nasunęło mi się najprostsze rozwiązanie - Start Collecting set dla tej frakcji. 
Jasne, trochę pójście na łatwiznę ale z drugiej strony popatrzcie:
 
 
W Battleforce dostaliśmy Lorda na Mantykorze którego na 95% złożyliśmy właśnie jako Lorda Chaosu a nie Maga. Potrzebujemy zatem Maga jak Khorne czaszek i maga dostajemy - Sorcerer Lord w starterze doskonale pasuje do armii, daje bardzo fajne bonusy (przerzuty 1 na save z abilitki i dodatkowo jeden z najlepszych czarów w grze dający wybranej jednostce przerzuty 1 na hitach, woundach i saveach,
Do tego kolejny rydwan. No nic, trzeba kombinować - Bo drugi raczej nam niepotrzebny ale moment - Mamy na rydwanie woźnicę i wojownika chaosu z odpowiednio rogatym hełmem - idealnie nadaje się na Exalted Championa (a w ostateczności nawet na Lorda chaosu "na butach" jeśli damy mu jeden z pozostałych po złożeniu rycerzy mieczy). 
Ok przechodzimy do sedna - w zestawie dostajemy 5 Chaos Knightów i 12 Chaos Warriors. 
Jak nietrudno policzyć razem z Battleforcem mamy zatem do dyspozycji 15 Chaos Knights i 28 Chaos Warriors (znów, jeśli ktoś nie chce używać gościa z rydwanu jako lorda/exalted championa to może go spokojnie użyć jako dowódcy w Chaos Warriorach i dobić do 29 Wojowników (tak, w GH18 występują w "piątkach" i max. w unicie to 30). 

15 Rycerzy? Jak ich wykorzystać? Ano jako taran. 15 rycerzy to 45 ran z save 4+ i opornością na mortale 5++. To też duży zasięg (10") i tylko trochę uderzenia brakuje ale od czego magia? Sorc Lord rzuca na nich swoje zaklęcie i już okazuje się, że rycerze dają radę.
Można też (a nawet trzeba przy próbach na 2000 punktów) rozdzielić ich na 10 i 5 (bo 15 i tak nigdy razem nie zaatakuje - za duży "footprint"). Czyli mamy jeden Taran na środku i mocną jednostkę na flankę która zatrzyma na niej coś co będzie próbowało przedrzeć się bokiem. 
Do tego 29 czyli w praktyce 30 wojowników którzy w tej liczbie sami z siebie przerzucają 1 na save, do tego z Command abilitki Lorda chaosu przerzucają też rzuty na szarże i WSZYSTKIE wound rolle. 
Na drugiej flance jadą sobie jeszcze dwa Gorebeast charioty które w szarży potrafią zadać niespodziewanie dużo obrażeń (bo jeszcze mortale i bo mamy szansę, że "małpa" ciągnąca rydwan odpali się na wysokim rzucie na szarży i zaatakuje 6 atakami 4+/3+/-/2 DMG. 

W środku maszeruje zaś Warshrine który raz, że daje WSZYSTKIM TYM JEDNOSTKOM ignorowanie obrażeń na 6++ to jeszcze w zależności od potrzeb (i wziętego marka ale załóżmy, że to Slaves to Darkness z Mk. of Khorne) daje buffy z których najlepszy dla tych unitów to właśnie Mk. of Khorne pozwalający wybranej jednostce przerzucać wszystkie nieudane hity. 
Czyli mamy wojowników chaosu z rerollem szarż, hitów, woundów, 1 na save a na koniec przerzucających battleshocki. Do tego  mają odporność na mortale 5++ z tarcz i 6++ z warshrine. 

Punktowo?
1 Chaos Lord on Manticore - 250 punktów (hero)
1 Chaos Sorcerer Lord - 160 punktów (hero)
1 Chaos Warshrine - 160 punktów
10 x Chaos Knights - 320 punktów (battleline)
5 x Chaos Knights - 160 punktów (battleline)
30(28-29) Chaos Warriors - 480 punktów (battleline)
2 x Chaos Gorebeast Chariot - 200 punktów

1730 punktów jeszcze zanim zaczniemy kombinować z woźnicami/konwersjami. 
 
Lord of Chaos to 140 punktów czyli dobijamy do 1870 punktów, kupujemy box maruderów chaosu za mniej niż 100 złotych i mamy gotową armię na 2000 punktów. 
Turniejów może nimi nie podbijemy ale znów - Battleforce to u resellerów 450 zł, Starter set to ok 200, Maruderzy <100 zł. Mamy za 750 zł gotowa do gry armię na 2000 punktów.
 
Idoneth Deepkin
 
AUĆ. Prosto w szczepionkę. Box - jak pisałem - nie powala. Dostajemy w sumie niewiele przydatnych "turniejowo" jednostek. Do tego jest to nowa armia a jak to z nowymi armiami bywa - tanio nie jest i nie będzie. 
Jeśli jednak chcemy rozwijać Battleforce musimy iść na spore zakupy. 
Przede wszystkim bohater - Akhelian King dodający dzięki swojej abilitce jeden atak wybranej jednostce pod warunkiem, że akurat mamy "High Tide". Ponieważ abilitka nie ma zapisów zabraniających jej stakowania sami wiecie czym się to kończy ;) 
 
 
 
Skoro mamy bohatera to teraz coś co bije mocno - węgorze. Niestety dwa pudełka to za mało. 3-4 to już szybciej, plus to co dostajemy w Battlefoce daje nam 12 węgorzy czyli 4 minimalne unity albo 9 Akhelian morsarr Guard i 3-6 Akhelian Ishlaen Guard. 
 
 
 
Czyli fajną proporcję ataku i obrony. Do trzymania punktów - póki co i póki nie kupimy też Eidolona (który zeżre nam resztę punktów na 2000) będą musieli wystarczyć Thralle. 
Ogólnie zatem po kupnie:
Akhelian King (125 zł)
3 x Morsarr Guard (3 x 150 zł)

Mamy armię:
1x Akhelian King (general) 240 punktów
1 x Tidecater 100 punktów
9 x Morsarr Guard (battleline if) 480 punktów
3 x Ishlaen Guard (battleline if) 140 punktów
2 x Allopex 280 punktów (które jednak dobrze wymienić szybko na więcej węgorzy ;) )
2 x 10 Thralls (battleline) 2 x 140 punktów

co daje 1520 punktów. Widać zatem, że do pełni szczęścia brakuje "dużego". Eidolon to minimum 400 punktów i podbija armię do 1920/1960 punktów - czyli grywalnie. 
Koszt? Bez Eidolona 575 zł po cenach GW, z to już niestety 900 + cena Battleforce = 1400 po cenach gw czyli ok. 1200 u resellerów... 
...Niestety nowe armie to nie tanie armie. Poniżej przykładowa lista Idonethów (z ostatniej edycji mistrzostw Śląska)
 
 
PS. I dalej nigdzie nie ma w tych rozliczeniach scenerii - statku - Gloomtide Shipwreck...

Seraphon

No tu to już naprawdę trudno określić jeden kierunek w którym dobrze iść. Łatwiej w który nie iść. Jeśli mamy Battleforce to nie opłaca się nam kompletnie Start Collecting box. 
Mały starter dubluje bowiem sporą część zawartości Battleforce a z rzeczy których na pewno nie potrzebujemy, dwa Carnosaury są na jednej z topowych pozycji ;) 

Ok., nie Start Collecting, co w takim razie? 
Ano... Na pewno nie pomylicie się jeśli ogarniecie trochę skinków. Nie są drogie - 100 zł za 24 w jednym boxie a na pewno przydadzą się niezależnie od tego w jaki sposób będziecie chcieli grać. Stanowią świetny unit battleline, do tego przydają się do summoningu a ich duże stada (40) grają pierwsze skrzypce w niektórych rozpiskach. 
 
 
Pierwszym wyborem powinien być jednak albo Slann albo Stegadon (Engine of the Gods). Obie te jednostki są w tym momencie must have. Summonują, zapewniają seraphonom sporo opcji i abilitek, w zasadzie nie ma dobrze skrojonej listy turniejowych jaszczurek bez tych elementów (i do tego Stegadon z Engine of the Gods na grzebiecie wygląda naprawdę dobrze ;) ). 
 
 

W zestawie dostajemy aż 6 latających jaszczurek w związku z czym nie trzeba nam dużo do szczęścia - dwa boxy Terradonów/Ripperdactyli to max jaki będziemy używali (na szczęście bo cena "katalogowa" to 175 zł....). Wierzcie mi - przy odrobinie wprawy będziecie tymi lataczami działać cuda co potwierdzają - znów - turnieje i to nie tylko u nas. W zasadzie każdy gracz jaszczurek korzysta z którejś opcji latających gadów (zwłaszcza z batalionem):


Ok., czyli co tu mamy do kupienia?
Slann 147 zł - Mail Order
Stegadon 175 zł - Mail Order
2 x Terradons/Ripperdactyls 2 x 175 zł
Skins 100 zł

No nie jest mało ale znów - to będzie grywalna i całkiem mocna (a z dobrym ogarnięciem Terradonów/Ripperdactyli nawet bardzo mocna) armia (do której z czasem będzie można dokupić co nieco aby zejść choćby z Carnosaura (na rzecz drugiego Engine of the Gods na przykład) ;)

Póki co jednak, to co mamy po zakupach:
1 x Slann Starmaster 260 punktów
1 x Engine of the Gods 220 punktów
1 x Carnosaur 240 punktów
1 x Skin Priest 80 punktów
1 x 10 skinks 60 punktów
1 x 10 skinks 60 punktów
1 x 10 skinks 60 punktów
12 Terradons 560 punktów
1 x Bastiladon 280 punktów

do tego batalion Shadowstrike Stormhost i gotowe - 2000 punktów.
Niestety nie będzie tanio - Battleforce 450 u resellerów ale już Slann i Stegadon są tylko w Mail Orderze czyli nic taniej. Terradony tanie też nie są. Ogólnie wyrywanie z drugiego obiegu może zdecydowanie pomóc.

Na koniec - znów - Daughters of Khaine.

Tu już hardkor bo zakupy czekają spore. Największym problemem są tutaj ogromne ilości Witch Aelfek/Sisters of Slaughter których potrzebujemy do złożenia w pełni grywalnej armii.
Idąc w kierunku Sisters of Blood również należy się spodziewać sporych wydatków.
Na koniec wchodzi jeszcze Morathi.


Przeszkodą na drodze do szybkiego zebrania tej frakcji jest brak Start Collecting boxa. Nie ma. Po prostu nie ma dzięki czemu trzeba kupować jednostki w osobnych boxach.
Reszta jest już bardzo prosta.

W zależności od pomysłu na armię kupujemy:
  • Morathi 400 zł
  • 5-8 x Witch Aelfs xDDDD 5-8 x 175 zł (875-1400 zł)
albo
  • Morathi 400 zł
  • Tyle pudełek Blood Sisters ile tylko zdołamy (może być i 8 ;) ) 8 x 150 zł (1200 zł)
Resztę już w zasadzie mamy z boxa (Wózek, avatar, haga, khinerai).
Złożyć z tego można dwie ciekawe i mocne armie które pojawiły się na ostatnich Mistrzostwach Śląska (opis >> TUTAJ << ).



Zabawy będzie sporo ale po pierwsze to zabawa bardzo, bardzo droga - brak startera, brak w zasadzie tych modeli na rynku wtórnym, do tego to armia hordowa (Witchki) sprzedawana w najdroższych boxach piechoty w historii GW.
Po drugie to najmocniejsza w tym momencie frakcja, a co się dzieje z mocnymi frakcjami od GW to już wiemy na przykładzie Kharadronów i Tzeentcha. Styczeń za pasem i może się okazać, że za chwilę armia straci sporo potencjału. 

Ok., rzecz jasna oprócz figurek dobrze by było mieć Battletome do danej frakcji. W przypadku Slaves to Darkness i Seraphon zasady Allegiance Abilities, Command Traits, bataliony i artefakty są do znalezienia w Generals Handbooku. Idoneth Deepkin i Daughters of Khaine mają swoje, dedykowane książki.

Mam nadzieję, że moje przemyślenia okażą się przydatne i nawet jeśli nie będą współgrały z Waszym planem na kolekcjonowanie danej frakcji to w jakiś sposób wspomogą Was w trudnych decyzjach dotyczących kolejności zakupów.

Tymczasem zaś, dzięki i do następnego!
W.

Warhammer Age of Sigmar | Artworks From Age of Sigmar XXII - Idoneth Deepkin

Cześć,

Dzisiaj uczta dla oka. Ilustracje z najnowszego Battletome: Idoneth Deepkin są zdecydowanie najlepsze (jako całość) z tych jakie do tej pory wypuściło Games Workshop przy okazji Age of Sigmar.
Poziom grafik (o czym wspominam w zasadzie przy okazji każdego nowego wydania) rośnie i chociaż dalej nie jest to styl który zaskarbił sobie rzesze fanów za czasów WHFB to jednak można je polubić.
Nie przedłużając - zapraszam do galerii

Wszystkie wpisy z ilustracjami ze świata Age of Sigmar zgromadzone w jednej kategorii znajdziecie >> TUTAJ <<


CZĘŚĆ I | CZĘŚĆ II | CZĘŚĆ III | CZĘŚĆ IV [Skaven Pestilens] | CZĘŚĆ V | CZĘŚĆ VI [Godbeasts] | CZĘŚĆ VII [Ironjawz] | CZĘŚĆ VIII [Stormcast Extremis] | CZĘŚĆ IX [Flesheaters Courts] | CZĘŚĆ X [Sylvaneth] | CZĘŚĆ XI [All-Gates] | CZĘŚĆ XII [Bonesplitterz] | CZĘŚĆ XIII [Beastclaw Riders]

Hi!

Artworks from Battletome: Daughters of Khaine

PART I | PART II | PART III \ PART IV [Skaven Pestilens] | PART V | PART VI [Godbeasts] | PART VII [Ironjawz] | PART VIII [Stormcast Extremis] | PART IX [Flesheaters Courts] | PART X [Sylvaneth] | PART XI [All-Gates] | PART XII [Bonesplitterz] | PART XIII [Beastclaw Riders]