Warhammer Age of Sigmar | 1500 pts Sylvaneth Army Fully Painted

Cześć,

W przedmodlińskim ostatnim zrywie nie wrzuciłem zdjęć armii z którą jadę a którą udało mi się pomalować dosłownie w ostatniej chwili.
Podstawki schły jeszcze w samochodzie ;)

1500 punktów już pomalowane w takim razie czeka na półce. Do pomalowania cały czas pozostaje Durthu, Drycha i Alarielle (i 20 driad ;) ). W pierwszej kolejności na warsztat pójdzie Durthu (w związku z planami przeskoczenia na poziom 2000 punktów jako oficjalnego formatu granych turniejów).

Być może uzupełnię jeszcze armię o kolejnych 3 Kurnothów (chociaż to nie do końca pewne - czekam na GH2 i ewentualne zmiany w punktach). Póki co wszyscy Kurnoci są w pełni namagnesowani z opcją na kosy i łuki.

Tymczasem jednak - przerwa i jakaś odmiana w malowaniu - efekty mam nadzieję już niedługo.

1 x Treelord Ancient - Generał, artefakt: Briarsheath, trait: Gnarled Warrior, spell: Regrowth
1 x Branchwraith - artefakt: Acorn of the Ages, spell: Verdant Blessing
1 x Branchwych - artefakt: Oaken Armour

10 x Dryads - battleline
10 x Dryads - battleline
5 x Tree-Revenants - battleline

3 x Kurnoth Hunters - Bows
3 x Kurnoth Hunters - Bows
3 x Kurnoth Hunters - Scythes 

Wreszcie wygląda jak powinna - w pełni pomalowana armia na 1500 punktów
Driady i Kurnbows
Driady, Kurnscythes i Tree-Revenants
Zbliżenie na bohaterów - Treelord Ancient, Branchwraith i Branchwych
Więcej Driad
Sami bohaterowie - Ancient, Branchwraith, Branchwych
Tree-Revenants
Kurnoth Hunters na magnesach - wymienna broń
Powiem szczerze - chętnie pomaluje coś innego, "nie-drewnianego" po całej armii opartej w zasadzie na trzech kolorach (a przede wszystkim malowanej w ostatnim momencie, byle zdążyć na turniej) :)

Na dzisiaj tyle!
Do następnego!
W.

Warhammer Age of Sigmar | Sylvaneth | Branchwraith Conversion

Cześć,

W ramach projektu "Marsz na Modlin" kończę projekty należące do armii Sylvaneth.
Już od dłuższego czasu grywałem swoja konwersją Branchwraith - oryginalny model (staroedycyjna Drycha) jakoś do mnie nie przemawiał - zbyt mało różni się od szeregowych driad a ja dla swoich bohaterów chciałem wyglądu, który będzie ich wyróżniał na tle innych jednostek.

Branchwraith to jedyna konwersja (jak do tej pory) w mojej armii. Sama konstrukcja jest bardzo prosta - do ciała driady dokleiłem trochę gałęzi i elementów z podstawek które GW dostarcza w pudle z driadami.
Całość "powiesiłem" na konarze z zestawu Sylvaneth Wyldwood i pomalowałem w kolory które już wcześniej widzieliście w mojej armii.

Pokusiłem się też o "element magiczny" czyli kulę mocy, która zaraz poleci w kierunku przeciwników. Jak wyszło możecie ocenić sami. Zapraszam i liczę na komentarze (świadomy błędów przy tym modelu).

PS. Lista kolorów pozostaje niezmieniona i jest wyszczególniona w artykule opisującym Branchwych

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith conversion 1

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith conversion 2

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith conversion 3

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith conversion 4

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith and branchwych, heroes.
Ze starszą siostrą - Branchwych`ą, która jest już weteranką stołów bitewnych...

warhammer age of sigmar sylvaneth branchwraith, branchwych and treelord ancient
Zdjęcie grupowe wszystkich pomalowanych bohaterów mojej armii (póki co rzecz jasna...)
 Na teraz to tyle, kolejne elementy armii już na warsztacie, mam nadzieję zdążyć ze wszystkim ;)

Do następnego!
W.

Warhammer Age of Sigmar | Sylvaneth - Pierwsza Krew [PL]



Wersja TL;DR w ostatnim akapicie. ;)

Cześć, 
dzisiaj słów kilka na świeżo spisanych po wczorajszej bitwie w której po raz pierwszy użyłem armii Sylvaneth.
Postępowałem ściśle według przepisu, który miał mi zapewnić zwycięstwo, a który w skrócie można opisać tak:

Weźmisz Branchwych`ę, dobrze by było aby była pomalowana większą niż trzy ilością kolorów, z podstawką na której piachu albo korka i liści nie zabraknie. 

 
Umieścisz ją w otoczeniu innych drzewo-podobnych demonicznych stworów co by się samotnie nie czuła a przy okazji mogła korzystać ze zdolności tylko drewnotom wszelakim dostępnym (army alliegnance, artefakty itp.). Możesz poczynić to wedle mojego przepisu (ale nie musisz albowiem ten przepis to trochę z musu – nic innego nie posiadam do tej armii i są dużo lepsze recepty na zalesianie pól bitewnych):


  • 1 Treelord Ancient – który przy okazji został generałem dzięki czemu uzyskał odporność na rend (-1) oraz umiejętność unikania trafień (-1 to hit)
  • 1 Wspomniana wcześniej Branchwych o której więcej za chwilę
  • 1 Branchwraith która została sanitariuszką i ogrodniczką (acorn a więc darmowy las i czar regrowth umożliwiający leczenie ran - z domeny Leśniaków)
  • 20 x Dryads
  • 10 x Dryads
  • 10 x Dryads
  • 5 x Tree-Revenants
  • 5 x Sistersof the Thorn (tak, to „Wanderers” się zaplątali ale mogli dzięki batalionowi Gnarlroot)

To zaś wszystko upakowane w bataliony: Household, Foresfolk i Gnarlroot (żeby więcej było artefaktów i MAGII).

*Przepis robiony trochę na kolanie wynikający z pilnej potrzeby sprawdzenia w boju ostatnich nabytków w drewnie mocno rzeźbionych a testowany w scenariuszu Border War. 


Na papierze wyglądało to średnio – przepis nie uwzględnia żadnej obrony przeciw obrażeniom śmiertelnym w dodatku nie ma nic co zadawałoby duże ilości obrażeń (Treeman Ancient zdecydowanie NIE zadaje dużo obrażeń za to jak się okazało jest w stanie przetrwać niemal wszystko (póki nie będą go męczyć obrażeniami śmiertelnymi). 

Do najlepszego jednak:

Branchwych w przepisie okazał się absolutnym rodzynkiem. Zawczasu dodałem do niej Ranu`s Lamentiri (artefakt, +1 to cast, +2 to cast from deepwood lore), wybrałem czar (o dziwo stary dobry Throne of Vines a więc +D3 to cast) i… puściłem środkiem stołu.
To co się stało później okazało się 100% wypełnieniem założonego planu, który jednak przyniósł nadspodziewane rezultaty.

W kolejnych krokach wyglądało to tak:

1. Branchwych rzuca kolejno -> Throne of Vines (w zasadzie nie może nie wyjść bo wychodzi na 5 a z bazy mam +2) -> summon Balewind Vortex (w zasadzie nie może nie wyjść bo wychodzi na 5+ a mam już 1+D3)

2. Branchwych się nie rusza podczas gdy reszta armii rozwija się przed nią w szeroką linię

3. Branchwych czeka aż przeciwnicy zbliżą się i/lub zaszarżują (a muszą to zrobić bo gra idzie przecież o znaczniki z których 3 znajdują się w jej zasięgu a które dzięi mobilności mojej armii kontroluje w pierwszej turze znów „dzięki” temu, że moja armia składa się z dwóch batalionów a więc dwóch dropów w fazie rozstawiania armii…)

4. Przeciwnicy są w zasięgu i zaczyna się magia – Dzięki wcześniejszym przywołaniom czar Branchwych`y (za każdą jednostkę przeciwnika w zasięgu rzucam taką ilością kości ile wyniósł łączny wynik rzutu „to cast” czaru, za każdą „szóstkę” ta jednostka otrzymuje śmiertelną ranę) ma zasięg 18” zamiast 9” co oznacza, że wszystkie jednostki przeciwnika w 18” otrzymają ewentualne obrażenia których… będzie dużo. Dlaczego? Policzmy: +1 to cast za artefakt, +1 za Balewind Vortex, +D3 za Throne of Vines, + to co rzucę na cast (a więc słynne „średnio siedem”). To wszystko daje średnio 11 a max 17 kości. Niby tylko szóstki się liczą ale przy takiej ilości rzutów zawsze coś się ustrzeli (wczoraj średnio 3-4 „szóstki” na jednostkę, w tym również bohaterów…).

5. Jeśli przeciwnik nie ma jednostek strzelających/strzelających na daleki dystans (+20”) to punkt 4 powtarza się do skutku czyli do całkowitego wyeliminowania jednostek zaangażowanych w wojnę na wyniszczenie z driadami, treelordem (oczywiście wszystko z -1/-2 to hit). PS. Tak – przeciwnik może próbować dispelować ale przy bonusach jakie ma Branchwych będzie ciężko.)


Wczoraj tym sposobem wybiłem po połowie ran carnosaurowi, celestantowi na drakocie, jakiemuś pierzastemu bohaterowi skinków oraz utłukłem połowę jednego oddziału liberatorów i nadgryzłem lekko drugi. Dobicie ich było już dużo łatwiejszym zadaniem. Jak na 100 punktów jakie jest warta Branchwych uważam, że to #MVP_Tygodnia.

Co do gry Sylvanethami to stwierdzam, (jako ekspert rzecz jasna, po jednej bitwie ;) ) że armia jest trudna do prowadzenia, grania i wygrywania ale przez to o wiele ciekawsza niż nurglowy chaos jakim grałem i gram najczęściej. Co za tym idzie kombinowanie jak tu sobie poradzić z przeciwnikiem było o wiele ciekawsze i bardziej wymagające, a więc dało dużo więcej satysfakcji na koniec.
To zdecydowanie dobry początek przygody z lasami w moim wykonaniu. Będzie tego więcej! :)

Do następnego!
W.

TL;DR:
Branchwych z Ranu`s Lamentiri (+1 to cast, +2 to cast from Deepwood Lore) i Throne of Vines (+D3 to cast) -> Rzucasz Throne of Vines -> Rzucasz Summon Balewind Vortex -> Masz dzięki temu +(2+D3) do każdej próby rzucenia czaru Branchwych (18” zasięgu dzięki Balewind Vortex, za każdą jednostkę przeciwnika w zasięgu rzucasz tyloma kośćmi ile wynosi wynik rzucenia czaru – za każdą “szóstkę” zadajesz tej jednostkę ranę śmiertelną – średnio ok. 3 śmiertelne rany na jednostkę/na turę).