NEWS 08-06-2017 | Forge World Matched Play Punkty

Cześć,

Jak może wiecie Forge World postanowił wczoraj poszaleć i wypuścił do sieci zaktualizowaną listę punktów formatu Matched Play dla modeli Age of Sigmar.
Tąpnięcie jakie nastąpiło mogło być porównywane tylko z sytuacją kiedy GW postanowiło zmienić sposób określania ilości losowego dmg zadawanego przez modele w jednostce (pamiętna gównoburza jaka przetoczyła się przez fora i strony pod koniec ubiegłego roku z jednej strony pokazała bałagan po stronie GW jak i to, że wsłuchuje się w to co ludzie piszą I REAGUJE szybciej niż do tej pory).
Powodem najnowszej afery a jednocześnie kwestią dzięki której o nowych punktach usłyszeli wszyscy był Mourngul. Tak tak - ten sam, który sieje postrach na polach bitew i przez którego ludzie tracą znajomych (a po wystawieniu trzech w jednej bitwie również zęby).
Mourngul postrzegany jest albo jako "Jedyny sposób na granie frakcją Death kiedy nie lubi się piasku w zębach i Settry" albo jako model z najgorzej dopasowanym stosunkiem punktów Matched Play do realnej wartości na polu bitwy (i nie, nie jest za drogi). Na zdjęciach poniżej wrzucam zrzuty z proponowanych wczoraj punktów.
Nie ma co się przywiązywać do tej Tabeli.1
Do tej pory kosztował 400 punktów jednak z niewiadomych przyczyn Gw postanowiło zmienić wartość większości starych modeli i przy okazji dodać punkty do nowych, które punktów jeszcze nie posiadały (a na które sporo z graczy czekało). Mourngul zmienił zatem wartość punktową na 280 punktów po czym w świat AoS trafił potężny Meteor i ów świat się skończył.

Zdecydowanie nie ma co się przywiązywać do tej Tabeli.2
Skończył się w ogólnym lamencie i szlochu, że oto przed generałami staje wyzwanie walki z 4 Mourngulami, które zawładną stołami mocniej niż do tej pory Skyfires (tak - 4 Mourngule to wedle tych nowych tabel 1120 punktów).

NA PEWNO nie można się przywiązywać do tej Tabeli.3
Na szczęście szybko okazało się, że punkty owszem - są ale ich wartości to już sprawka Tzeentcha. Oficjalne dementi zespołu GW pojawiło się bardzo szybko. Równie szybko informacja o nowych punktach zniknęła z Facebooka a ślad po niej pozostał jedynie w archiwach ;)
Także ten - jeden wpis a ile wyjaśnia.
Jak zatem widać trochę nas uspokajają CHOCIAŻ część z graczy cieszyła się na myśl o obniżce kilku istotnych modeli - Dread Maw, GUO - pojawiły się głosy, że wreszcie będzie można nimi grać (akurat obniżkę punktów za Dread-Maw to ja również traktowałbym w kategoriach żartu...). Jednocześnie co istotne - zniknął Dread-Saurian - najwidoczniej we frakcji Seraphon nie ma miejsca na gigantyczne jaszczury.

Lista zmian w stosunku do starych punktów - na szczęście większość będzie edytowana (źródło - TGA)
Podsumowując i wyszczególniając istotności:
  • Wygląda na to, że Sayl pozostanie bez zmian w punktach (póki co) - generałowie chaosu na Khornie i różnych wynaturzeń się cieszą
  • Trudno na ten moment powiedzieć jak zmienia się punkty starych modeli Forge World.
  • Nowe modele do których mamy pewność... cóż. Przede wszystkim te do chaosu (Exalted Daemons, Mazarall, Warpgnaw (340 pt) wydają się jednak dość drogie. Mam tu na myśli zwłaszcza Exalted Daemony które w porównaniu do zwykłych Greater Daemonów nie różnią się jakoś dramatycznie tymczasem ceny są znacząco wyższe. Nie spodziewam się zatem, żeby te potwory pojawiły się nagle na polach bitew
  • Szloch czeka też graczy "Legion of Azgorh" - ich jednostki drożeją i to bardzo. Trudno powiedzieć aby był to "błąd" skoro wszystkie jednostki zdrożały. Być może to podobny przypadek co Tomb Kings - armie silne i niewspierane (tak krasnoludy chaosu potrafiły wygrać turnieje).  
  • Ale że Dread-Saurian`a ścieli całkiem to szok... ;)
  • Dobrze, że FW ostatecznie dodał punkty do nowych modeli ;) póki nie wyjdzie nowa errata co do starych modeli za obowiąujące uznaje się te stare, sprzed "wczorajszej pomyłki".
Pozostaje teraz czekać na zaktualizowaną i poprawioną listę modeli i punktów za nie opublikowanie której nie skończy się kolejnym "końcem świata". Kiedy tylko się dowiem o nich - na pewno dam Wam znać ;)

PS. Combo na czterech Mourngulach, Neferacie i Wampirze z Cursed Book brzmi całkiem zacnie.
PS1. Punkty co do których FW mówi, że są aktualne i się nie zmienią:

Ex. Daemon of Khorne 500 punktów

Ex Daemon of Tzeentch480 punktów

Ex Daemon of Nurgle 400 punktów

Ex Daemon of Slaanesh 480 punktów

Mazarall the Butcher 360 punktów

Warpgnaw Verminlord 340 punktów 





Warhammer Age of Sigmar | Combo of the Week XII

Cześć,

Dzisiaj za kolejką czas na wczytanie się w warscrolle wielkiego sojuszu sił "śmierci" z którymi nadal mam ogromne problemy jak chodzi o interesujące combosy.
Na szczęście udało mi się podejść do tematu nieco inaczej i znalazłem coś ciekawego, przy okazji otwieram nową kategorię - "Największy debuff". Nagród od akademii nie przewidziano. ;)


Zapraszam zatem na szybkie spotkanie z "Wielką Trójką" postaci Death, którzy razem tworzą coś naprawdę ciekawego.

Składniki

  • 1 x Mourngul aka "Nie będziesz miał przyjaciół" 400 punktów (to i tak promocja)
  • 1 x Neferata 440 punktów
  • 1 x Necromancer + artefakt Cursed Book 120 punktów/[edit]dzięki komentarzom na grupie FB już jest lepsza opcja - Vampire Lord zamiast Nekromanty, który nie dość, że trudniejszy do zabicia, nie dość, że lepszy w CC to jeszcze ma świetnie pasujący do pozostałej dwójki czar - Spirit Blight, cast 6+, wybiera jednostkę w 18" i odejmuje 1 atak od statystki każdej broni używanej przez ten unit.

Punktowo... no cóż - zawsze możesz zamienić ich na Nagasha za mniej więcej tyle samo punktów ;) ale wtedy nie będzie tak wesoło, poza tym z pewnością usłyszysz, że on "nie gra" i jest za drogi (celow i zamierzona ironia).
Poważniej - niby drogo ale dostajemy w komplecie dwóch naprawdę dobrych bohaterow (Neferata i Necromancer) których tak czy inaczej dobrze zawrzeć w armii. Mourngul to taki sam "Must Have" w armiach Death za jakiego robi Sayl the Faithless w armiach Chaosu. W skrócie - punktów niby dużo ale i tak 2/3 tego comba zazwyczaj się w armiach pojawia. :)

Bonusy 
Chociaż w przypadku tego Combo powinien raczej pisać o Minusach ;)

Mourngul
warhammer age of sigmar death forge world mourngul
Jeśli w armii Death nie ma Tomb Kingów to jest on (i na odwrót). Najbardziej niedoszacowany punktowo (według internetów) model do AoS.
  • Czyli jeśli Forge World zrobi figurkę to nie ma silnych na nią... Potwór który walczy wręcz nie gorzej niż Bloodthirster i jest wytrzymalszy od czołgu parowego, do tego szybki i z opcją regeneracji jakiej nie powstydziłby się papa nurgle. 
  • Kluczowa jednak dla tego combo jest jedna z jego abilitek: Ghastly Apparition - jednostki wroga w promieniu 6" muszą odejmować 2 od wyniku rzutu na trafienie jeśli mają bravery <=6. Jeśli ich bravery wynosi >=7 muszą odejmować tylko 1. 
Neferata
warhammer age of sigmar death alliance mortarch of blood neferata
Postać kobieca w triumwiracie ;)

  • Command Ability: Twilight`s Allure - Wszystkie jednostki przeciwnika w zasięgu określonym tabelką (bazowo 15") muszą odjąć 1 od wyników rzutów na trafienie (I już wiecie do czego zmierzam w tym combosie..) ;)
Necromancer
warhammer age of sigmar death alliance necromancer miniature from games workshop
Tak, to znowu on co wskazuje na to jak istotnym modelem jest w armiach death.
  •  Artefakt: Cursed Book - Jednostki (wszystkie - Twoje i przeciwnika) w promieniu 3" od posiadacza książki muszą odjąć 1 od wyniku rzutów na trafienie (chyba, że mają SK DEATH)
Efekt

Efekt jest... piorunujący. Jeśli ta trójka będzie trzymać się razem (mourngul z Neferatą osłaniający Necromancera jako najwrażliwszego z całej trójki) to kumulujące się modyfikatory spowodują, że przeciwnik będzie trafiał z modyfikatorem -4.

Analizując to raz jeszcze - nawet biorąc pod uwagę zasady turniejowe według których 6 na rzucie to zawsze sukces, to w przypadku modyfikatora -4 (albo co bardziej możliwe w większości przypadków -3) i tak 95% jednostek na stole będzie trafiało modele z triumwiratu (i znajdujące się dostatecznie blisko) na szóstkach (w najlepszym razie na piątkach). To zaś oznacza, że skuteczność takich ataków będzie zredukowana niemal do zera. 
Co istotne modyfikatory działają zarówno w fazie strzelania jak i w fazie CC (o ile strzelająca jednostka znajduje się w ich zasięgu co w przypadku Neferaty jest proste ale już w przypadku Necromancera już niekoniecznie).
Co jeszcze istotniejsze - modyfikatory wyłączają wszystkie magiczne zdolności wynikające z wysokich rzutów na trafienie (6 na hit u Bloodletterów, Retrybutorów, Putridów itp. powodujące dodatkowe, podwójne, zadające mortale obrażenia).

O ile zatem królem buffowania pozostaje na ten moment combo trafiających automatycznie handgunnerów o tyle królem debuffu pozostaje "Triumwirat Śmierci" :)

Przykładowe wyniki rzutów konieczne do trafienia:

Kurnoci z kosami - 6+
Bloodlettery (20) 6+ (aktywacja Decapitating Blow niemożliwa)
Bloodreaverzy (bravery ze sztandarem = 6) 8+ ;)
Night Goblins with spears 9+ ;)
itd...

Plusy:
  • Zabawa ze stakowaniem modyfikatorów zawsze cieszy i jest jednym z najfajniejszych elementów AoS`a.
  • W większości armii Death te modele i tak występują (Mourngul jest podstawą, Necromancer z czarem Vanhel`s Danse Macabre również) więc koszt punktowy pomimo tego, że duży i tak jest uwzględniany a postacie się spłacają. 
  • Debuffy hitów to jeden z najmocniejszych modyfikatorów w grze (tuż obok przerzutów wszystkich nieudanych save)
  • Death Star toczący się przez środek stołu i równający z ziemią w co tylko wpadnie
  • Na wszystkie hity jest modyfikator -2/-4 to hit, na to co wejdzie duże save na Neferacie i Mourngulu (do tego ward save z battle trait death). W dodatku jednostki mogą się leczyć :)
Minusy:
  • Wrażliwe na ostrzał z daleka - jeśli coś się wstrzela to jest w stanie znacznie ograniczyć skuteczność mourngula i Neferaty. O Nekromancie nie wspominam bo ginie od kichnięcia (grobowy klimat nie sprzyja).
  • Punktowo to wciąż >900. 
  • Brak chętnych do gry a w dłuższej perspektywie znajomych.

Na dzisiaj tyle - ponownie mam nadzieję, że nic nie pokręciłem i ponownie zachęcam do dzielenia się (w komentarzach albo na priv) swoimi synergiami z frakcji Death.  

Więcej wpisów z serii Combo of the Week TUTAJ.

Do następnego!
W.